List pasterski Księdza Arcybiskupa

Dlaczego czuwamy w Wigilię Paschalną?

Zwykle, kiedy mówimy o Wielkanocy określanej również słowem Pascha, wiemy, że świętujemy wtedy śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Otóż sercem Paschy jest Wigilia Paschalna. W Wigilii Paschalnej znajdujemy wyjaśnienie, co Kościół przeżywa i świętuje w tych dniach. Dlatego zapraszam Was, byśmy razem popatrzyli na to, co dzieje się w czasie tej Wigilii.

Rozpoczynamy liturgię w ciemności oznaczającej fakt, że Chrystus przychodzi, aby nas uwolnić od ciemności: niewiedzy. Przez swoje nauczanie oświeca nas, że po śmierci istnieje wieczne życie w szczęściu blisko Boga. Do tego życia przygotowujemy się tutaj na ziemi. Ale kiedy przychodzimy na świat, nosimy w sobie jeszcze inny rodzaj ciemności: niezdolność do tego, by kochać Boga ponad wszystko, by być Mu posłusznym za wszelką cenę oraz by kochać bliźniego jak siebie samego. Tylko Chrystus był do tego zdolny, umierając dobrowolnie na krzyżu. Dlatego zmartwychwstał i w ten sposób pokonał śmierć duszy (grzech) i śmierć ciała (proces rozkładu) i obdarza nas duchowym zmartwychwstaniem już TERAZ, połączonym z obietnicą zmartwychwstania cielesnego, kiedy powtórnie przyjdzie na KOŃCU ŚWIATA. To właśnie przeżywamy, błogosławiąc w ciemnościach nocy nowy ogień, od którego zapalamy Paschał (symbol Zmartwychwstałego) i nasze własne świece (symbol odrodzenia przez nawrócenie i spowiedź).

Słowo Boże, którego słuchamy następnie w czytaniach, przypomina o opłakanym stanie, w jaki popadła ludzkość, o obietnicach Boga i Jego zbawczym dziele.

Następuje kolejna część liturgii, której centrum jest Chrzest. Kapłan błogosławi wodę i wzywa nas do odnowienia przyrzeczeń życia chrześcijańskiego, które złożyli za nas rodzice i chrzestni w czasie naszego chrztu. Teraz czynimy to sami, świadomie, z pełną odpowiedzialnością i determinacją. Mówimy wtedy: wyrzekam się szatana, wszystkich jego podstępów, wyrzekam się grzechu i wierzę w Trójjedynego Boga, decyduję się podążać za Chrystusem Zbawicielem we wspólnocie Kościoła, nowego Ludu Bożego.

Z tego powodu Kościół w pierwszych wiekach chrzcił katechumenów w noc Zmartwychwstania. Dorośli katechumeni, którzy pragnęli zostać chrześcijanami, brali udział w katechezie przez 2-3 lata a szczególnie intensywnie w okresie ostatniego Wielkiego Postu: każdego dnia, przechodząc kolejne etapy, z modlitwą Kościoła, z symbolicznymi gestami i egzorcyzmami, które uwalniały ich od wpływu złego ducha, z katechezą na temat Ojcze nasz i Wierzę. Za przykład do naśladowania służyła im postawa innych chrześcijan, zwłaszcza własnych chrzestnych.

Bardzo ważne jest, by tej nocy Zmartwychwstania odbywał się chrzest zarówno dzieci jak i dorosłych, którzy odbyli przygotowanie do tego sakramentu, również niemowląt. Jest to ważne i zalecane przez Kościół, bo widząc tej nocy Chrzest, wszyscy ochrzczeni mogą sobie uświadomić, jak ważny dar otrzymali w swoim życiu i jak bardzo trzeba walczyć, aby pozostać wiernym wobec przyrzeczeń chrzcielnych.

Dorośli przed chrztem zdejmowali stare ubrania, aby pokazać, że Chrystus odradza ich przez Chrzest do nowego życia, że zmieniają swoje życie i dlatego przyjmowali nowe szaty nieskazitelnie białe, bo stawali się nowymi ludźmi, bo nie szli już za duchem świata, ale za duchem Chrystusa i nauką Ewangelii.

Czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego: «Chrzest nie tylko oczyszcza ze wszystkich grzechów, lecz także czyni neofitę nowym stworzeniem, przybranym synem Bożym, który stał się uczestnikiem Boskiej natury i współdziedzicem Chrystusa, świątynią Ducha Świętego» (KKK 1265).

To nasze odrodzenie przez Chrzest na nowo sobie przypominamy i przeżywamy w czasie Wigilii Paschalnej, która jest sercem całego roku liturgicznego. Uczestnicząc więc w boju o nasze zbawienie, przygotujmy się, aby przeżyć świadomie i z determinacją tę Wielką Noc jako nasze przejście do nowego życia Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa.

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Sebastian, Arcybiskup