Świadectwo-Moja Krucjata Trzeźwości

Moja Krucjata Trzeźwości

Około 10 lat temu będąc na spotkaniu modlitewnym w sali pod kościołem przy naszej parafii pewien mężczyzna (nie pamiętam nawet jego imienia) opowiedział o owocach krucjaty trzeźwości. Powiedział, że jego brat i nauczycielka ze szkoły nadużywali alkoholu i on za nich by odzyskali wolność i trzeźwość podjął się abstynencji od alkoholu. I co się stało? Zarówno jego brat jak i nauczycielka otrzymali łaskę życia w abstynencji i mało tego włączyli się w ruch szerzenia Boga w trzeźwości.

Gdy usłyszałam świadectwo tego człowieka, poczułam ciepło na moim sercu, zrozumiałem, że zostaję zaproszona przez Ducha Świętego do podjęcia też takiej krucjaty.

 

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Co prawda myślałam, że niech ci, co nadużywają powstrzymają się od picia, a nie ci, którzy i tak piją bardzo mało i rzadko. Ale w głębi duszy wiedziałam, czego chce ode mnie Bóg. Nie pamiętam jakieś szczególnej modlitwy, tylko w myśli zawierzyłam Bogu, że skoro On tak chce, to na rok czasu w intencji osób z mojej rodziny wstrzymuje się od spożywania alkoholu. Minął rok i przedłużyłam to trwanie w abstynencji dalej na rok. Bóg w szybki czas, bo po dwóch, czy trzech latach, dał mi zobaczyć efekty Jego daru. Dwie osoby z mojej rodziny wybrało trzeźwość, trochę może z przymusu. W sytuacji kiedy mieli do wyboru: pic i umrzeć, albo przestać i żyć. Dzięki łasce Jezusa wybrali abstynencję. Co prawda po kilku latach miewali chwile słabości, ale podnoszą się – chwała Panu!

Dołączam tez inne znajome osoby ofiarując za nich abstynencję. Widzę, że to nie tylko moja zanoszona modlitwa o trzeźwości innych działa, ale przede wszystkim wspólnie z modlitwą Kościoła i Jezusem dzieją się wielkie rzeczy i dokonuje się przemiana serc.

Kolega z podstawówki dołączony do tej krucjaty, który był alkoholikiem, nie tylko otrzymał łaskę trzeźwości, ale i nawrócenia, i po trzech latach abstynencji zmarł tu w Atenach pojednany z Bogiem. Cieszę się, że mój szwagier podjął na dwa lata abstynencję, a moja siostra go w tym wspierała.

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Spotkanie w Sali pod Kościołem, czerwiec 2012

Czekam też na łaskę Bożą, by uchwyciły się jej też i inne osoby uzależnione, które mi Bóg wskazał.

Trwam w Krucjacie, nie pijąc, nie kupując i nie częstując alkoholem, od dziesięciu lat. Z roku na rok w okresie przed Wielkim Postem przedłużam ją i wierzę w tę współzależność, że moja abstynencja jest taką maleńką cząstką pomocną dla innych, by byli trzeźwi.

„Jedni drugich ciężary noście i tak wypełnicie wolę Ojca w niebie.”

Może ten brat lub siostra, którzy nie radzą sobie z problemami i uciekają w alkohol, czekają na Twoją pomoc. Pomoc, której udzieli im Jezus przez Ciebie.

Chwała Panu

Ania P.

 

nie-pij