Da się miłować jak Jezus


Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem w winnicy. Wyobrażam sobie skąd na latoroślach kiście winogron. Odkrywam połączenie nieodzowne i życiodajne między latoroślami a krzewem winnym.

Wprowadzenie 2: prosić o łaskę miłości płynącej od Boga, który jest miłością.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: J 14,15-21

mid_1247Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami: Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.


Nie gadaj, po prostu rób


Wierzący nie zastanawia się nad wypełnianiem przykazań. Choć do łatwych zadań to nie należy to jednak wypływa to z nas. Możemy zadusić w sobie ich moc i zagasić światło, które w sobie niosą. Przykazania są drogą wolności i ku wolności.

Nie musimy nikomu się tłumaczyć z tego, że je zachowujemy. Po prostu zachowujmy je! A zachować je można tylko wtedy (jest to łatwiejsze), gdy wiemy kto i po co je dał. Ta wiedza otwiera horyzont nieogarniony. Wypełniamy nie dlatego że inni tak robią, ale dlatego, że nasz Pan zachował przykazania Ojca.

Tak właśnie dajemy świadectwo i bronimy nadziei, która w nas zamieszkała w chwili chrztu świętego! Uzasadnieniem jest życie zgodne z ewangelią. Uzasadnieniem jest życie wiarą w Jezusa Chrystusa. Uzasadnieniem jest upodabnianie się do Niego (nie małpowanie jak to widać w przypadku współczesnych celebrytów).


Wykonalne!


Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Mocne słowo! Kto z nas na co dzień wiąże zachowanie przykazań z miłością. Może w tym tkwi trudność w życiu przykazaniem miłości Boga, bliźniego i siebie samego? Może tylko z nazwy wiemy, że to przykazanie miłości?

Bo trudności z tym przykazaniem były, są i będą. Nie dlatego, że jest ono niewykonalne czy że Bóg nam nie pomaga czy że sami nie chcemy. Głównym wrogiem jest nieprzyjaciel natury ludzkiej, który popycha nas do nienawiści, do odrzucenia tej drogi, do zakopania tej nadziei.


Nieposkromiona (po)moc


Dlatego też Bóg daje nam niesamowitą pomoc, Ducha Świętego, aby Ten był zawsze z nami. Nie zostawia nas sierotami!?

Dwa szczególne imiona: Pocieszyciel i Duch Prawdy. Pocieszenie nie ma nic wspólnego z jakiś tanim pogłaskaniem i mimowolnym powiedzeniem, że będzie dobrze. Pocieszenie, które On przynosi to takie doświadczenie, gdy w duszy powstaje pewne poruszenie wewnętrzne, dzięki któremu dusza rozpala się w miłości ku swemu Stwórcy i Panu, a wskutek tego nie może już kochać żadnej rzeczy stworzonej na obliczu ziemi dla niej samej, lecz tylko w Stwórcy wszystkich rzeczy; podobnie i wtedy [jest pocieszenie], gdy wylewa łzy, które ją skłaniają do miłości swego Pana, czy to na skutek żalu za swe grzechy, czy to współczując Męce Chrystusa, Pana naszego, czy to dla innych jakich racji, które są skierowane wprost do służby i chwały jego. Wreszcie nazywam pocieszeniem wszelkie pomnożenie nadziei, wiary i miłości i wszelkiej radości wewnętrznej, która wzywa i pociąga do rzeczy niebieskich i do właściwego dobra [i zbawienia] własnej duszy, dając jej odpocznienie i uspokojenie w Stwórcy i Panu swoim (św. Ignacy Loyola, Ćwiczenia duchowne [316]). Pocieszyciel przynosi nam moc Bożą!

A prawda, która wyzwala to potęga, której do końca nie potrafimy objąć. Kto mając skrzydła ich nie rozwinął nigdy nie pojmie co znaczy unosić się w przestworzach. Bóg jest prawdą! Bóg jest wolnością! Filip i jego działanie o tym świadczą (Dz 8,5-8.14-17).


o. Robert Więcek SJ