Medytacja biblijna na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego – 5 maja 2013)

W drodze do grobu

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: idę, biegnę, jeszcze w ciemnościach, razem z kobietami do grobu; mieszanina lęku i zdumienia u wejścia do grobu; istotnie coś się wydarzyło niewyobrażalnego. Wejdę do grobu?
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wiary w Zmartwychwstałego.

Na początek przeczytam tekst biblijny: J 20,1-9

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych.

* * *

Nasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu (Kol 3).

Życie jest ukryte w Bogu, bo tam jest najbezpieczniejsze, bo w źródle tylko najczystsza jego odmiana. Dziś możemy zaczerpnąć właśnie z tego Źródła!

Ukryć się w Bogu bez uciekania od siebie, bez rejterady od świata. Ukryć się czyli zanurzyć, po brzegi wypełnić falą miłości do końca.


* * *

Zerwać się dziś, pierwszego dnia, nie czekając na jutro.

Zerwać się wczesnym rankiem, gdy jeszcze ciemnośćspowija ziemię.

Zerwać się do biegu po wieniec chwały. Wbrew wszystkiemu i ze wszystkim nie lękając się kamienia u grobu (wszak nie do niego idziemy).


* * *

Dać się porwać nie będąc rozerwanym biegiem wydarzeń. Po ludzku uczynić i boski pierwiastek włączyć umiejętnie. Nie panikować, nie tracić głowy, choć wieści nienajlepsze wcale.

Pobiec, by oznajmić, że scenariusz nie taki jak wszyscy się spodziewali. Wyrazić zdziwienie zaistniałą sytuacją, dzieląc się nią z najbliższymi. Zachęcić do biegu, do zwrotu, do podążania śladami Zmartwychwstałego.

Szukać Go trzeba wytrwale, z zadyszką i z wysiłkiem. Szukać, by nachylić się nad grobem, by wejść do niego i zobaczyć tylko leżące płótna i chustę. Zobaczyć i uwierzyć nie widząc nic szczególnego.

Już nic więcej nie kombinować.

o. Robert Więcek SJ