Medytacja biblijna na 2 niedzielą Adwentu

Dokończone Boże dzieło

Stanę w Bożej obecności, w obecności Syna Bożego, który nadchodzi.
Wprowadzenie 1: wyobrażę sobie przyjście kogoś, kto jasno i wyraźnie nazywa rzeczy po imieniu (nie wulgarnie), który w prawdzie staje i do niej wzywa. Niech rozlega się wołanie: Prostujcie ścieżki dla Pana!
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę usłyszenie słów Pańskich i wypełnienia nimi serca, umysłu i czynów.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Łk 3,1-6

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Cień nad głową

Na rozkaz Pana lasy i drzewa pachnące ocieniać będą Izraela (Ba 5). Bóg troszczy się o szczegóły, bo dobrze wie, że od nich tak wiele zależy. Mgnienie oka to chwila wieczności. Gdyby zabrakło tego mrugnięcia włączyłaby się pauza, stop klatka, zatrzymanie w pół kroku, niedopisana litera, niedopowiedziane słowo, niedokończone dzieło. Frustruje brak spełnienia. Stresuje trudny szczyt. Nierówność drogi we wstrząsy się przemienia.
Pan ogarnia swym ramieniem, szaty radości przygotowuje, płaszcz wytchnienia zakłada. Aby słońce nie paliło i nie uprzykrzało codzienności sprawia, że lasy i drzewa pachnące dają cień.

Dobre dzieło

Bóg troszczy się o to, co zaczął. Jak woła św. Paweł, ufamy, wierzymy, pewni jesteśmy, iż Ten, który zapoczątkował w nas dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa (por. Flp 1). Nie oznacza to zachęty do lenistwa, do nic-nie-robienia. Udział w szerzeniu Ewangelii to zadanie do wypełnienia od pierwszego dnia aż do chwili obecnej. To podjęcie trudu głoszenia! Myślą, słowem, uczynkiem, troską o szczegóły. Milczenie jest złotem w odpowiednim czasie i miejscu. Milczenie może stać się także przekleństwem i zawinionym zaniedbaniem.
Doskonalenie miłości to droga ku głębszemu poznaniu i wszelkiemu wyczuciu dla oceny tego, co lepsze. Owo dobre dzieło ma przed oczyma tę doskonałość. Wierzący w Chrystusa zawsze szuka tego, co lepsze, a dokładnie, będąc blisko Boga, wyczuwa, o intuicji wierzącego mówimy, to z całą pokorą i przekonaniem.
Dobre dzieło prowadzi ku dniowi Chrystusa, paruzji, powtórnemu przyjściu Pana!

Na ile na tyle

Gdzie i kiedy to nastąpi? Tylko Ojciec wie!
Dla nas pozostaje konkretny przedział historii, z rządami, władzami, ugrupowaniami, partiami, stowarzyszeniami. Tu i teraz żyjemy i tylko tu i teraz Pan kieruje do nas słowo. On zakorzeniony jest w teraźniejszości, bo żyję w wiecznej teraźniejszości. My tylko tu i teraz możemy usłyszeć Jego słowo i tylko tu i teraz możliwym się staje dopełnienie tegoż dzieła, które we chrzcie świętym Bóg w nas zaszczepił.
Dlatego na tyle, na ile obchodzi nas teraźniejszość, na ile przemienia się ona z pustyni w ogród, na ile powracamy w niej do domu prowadzeni ręką Pańską, na tyle głoszone jest królestwo Boże, na tyle rozlega się głos o zwrócenie się ku Bogu, na tyle prostują się ścieżki, doliny wypełniają, góry równają się, a w konsekwencji, na tyle wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

o. Robert Więcek SJ