Całą parą

Pewien biznesmen, nieustannie czyś zajęty, donośnym głosem przywołał taksówkę, wskoczył do niej i z wściekłością powiedział:
– Szybko! Niech pan jedzie pełną parą!
Taksówkarz ruszył, aż zapiszczały opony, i jak najszybciej pognał przed siebie. Po krótkiej chwili pasażerowi wydało się to dziwne.
Pochylił się w stronę kierowcy i zapytał:
– Czy powiedziałem panu, dokąd mamy jechać?
Kierowca odpowiedział mu ze spokojem:
– Nie, ale gnam tam najszybciej, jak tylko umiem!

Można również żyć „na oślep”.

Bruno Ferrero