Na progu

O zmierzchu pewien rolnik usiadł na progu swej skromnej chaty, aby nacieszyć się wieczornym chłodem. Obok jego chaty biegła droga wiodąca do wsi. Przechodzący nią mężczyzna zauważył siedzącego rolnika i pomyślał: „Ten człowiek to przykład leniwca. Nic nie robi, spędza cały dzień siedząc na progu domu…”.
Trochę później przechodził ktoś inny i pomyślał: „To jakiś podrywacz. Siedzi i patrzy na przechodzące kobiety, i być może zaczepia je i molestuje…”.
W końcu przechodził jakiś obcy, kierując się do wioski, i pomyślał: „To na pewno pracowity człowiek. Trudził się cały dzień i teraz ma zasłużony odpoczynek”.
W rzeczywistości niewiele możemy powiedzieć o rolniku, który siedział na progu swego domu. Inaczej ma się rzecz z trzema przechodniami udającymi się do wioski: pierwszy to próżniak, drugi to podejrzany typ, a trzeci to człowiek pracowity.

Wszystko, co mówisz, mówisz o sobie; szczególnie, gdy mówisz o innych.

Bruno Ferrero – 365 krótkich opowiadań dla ducha