Medytacja biblijna na 20 niedzielę zwykłą

Chleb żywy i mądrość

 

 Tekst ewangelii: J 6,51-58

Jezus powiedział do tłumów: Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało do spożycia? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

Mądrość a IQ (czyli poziom inteligencji)

Modlitwa o mądrość, bo inteligencja nie wystarczy. Zależy z jakiego źródła pijesz! Bo można zaczerpnąć z górskiego, żywego, pulsującego, do którego trzeba dojść, a można z kałuży, bajorka, stawu pić, wygodniej, ale jakaż różnica smaku!

Krótkie definicje mądrości. Jest to umiejętność podejmowania uzasadnionych decyzji, które w dłuższej perspektywie przynoszą pozytywne rezultaty; to umiejętność praktycznego wykorzystywania posiadanej wiedzy i doświadczenia; to zdolność do nacechowanego głębokim, emocjonalnym zaangażowaniem, działania zwiększającego w długiej perspektywie czasowej nie tylko dobro własne, ale też dobro ogólne. Wyciągnąć możemy kilka cech prawdziwej mądrości, a mianowicie, umiejętność przewidywania i podejmowania decyzji, praktyczność, zaangażowanie, myślenie o sobie i o innych.

Ilość IQ nie znaczy wiele, jeśli mądrości życiowej nie ma. Rozwaga (namysł, refleksja, umiejętność rozsądnego przemyślenia czegoś przed działaniem) i roztropność (nawyk właściwego decydowania o tym, co w danym momencie należy czynić; korzystanie z rozumu i zasięganie rady u innych) to cecha dojrzałych ludzi, a oni wiedzą, że te są darem. Zauważyć warto, że dziś rzadko mówi się o mądrości, a gada się o inteligencji, o zdobytych tytułach, wszystkim przed nazwiskiem. O jakże to ułudne! Wystarczy rozejrzeć się wokoło. Iluż gada tak, iż wydaje się, że pozjadali wszystkie rozumu i tak jest pozjadali! Tylko że zjedzony rozum nie istnieje, w takim bądź razie czym się kierują?

Albo-albo

Pan Jezus powiedział nam dziś w ewangelii coś, nad czym winniśmy rozmyślać dniem i nocą, biblijnie rzecz ujmując, co powinniśmy nieustannie kołysać w naszym sercu: Ja jestem chlebem żywym… jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieku! Mówi to pięciokrotnie w tak krótkim fragmencie!

I co na to inteligencja? Nie zastanowi się, tylko szukać będzie alternatywy. Poszuka dziesiątki innych pokarmów, które miałyby nasycić człowieka. Jednak, tu nie ma żadnej alternatywy! Bóg do niczego nie zmusza. On wie, że tylko ten Chleb da nam szczęście. Dlatego mówi tak kategorycznie. Tu nie ma miejsca na jakieś ale, na jakąś trzecią drogę, działa zasada albo-albo. Panu Jezusowi zależy na naszej wieczności. On pragnie być z nami na wieki! A mądrość? Ona zacznie zbierać elementy i układać w całość. Wierzysz, że On jest Synem Bożym? Twoja obecność na Eucharystii mówi, że tak. Wierzysz, że stał się Chlebem dla ciebie? Twoja obecność przy Stole Pańskim mówi, że tak. Skoro jest Synem Bożym i to powiedział to jest to prawdą! Dlatego wspomniana wyżej roztropność i rozwaga, które towarzyszą mądrości.

Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Mądry kontemplować będzie!

Dziękuję!

Co uczy mądrości? Jest kilka podstawowych słów, które rodzice winny uczyć swych dzieci, dorośli młodych. One wyrabiają kręgosłup duchowy maluczkich. Tak, takie zwykłe słowa urabiają w dobrym tego słowa znaczeniu sylwetkę człowieczeństwa. Poczekasz zbyt długo to już nie będzie co formować, już będzie za późno, a człowiek stanie się bez kręgosłupa.

Jedno z tych tajemniczych (nie magicznych) słów brzmi: dziękuję! Od razu ustawia świat relacji do osób i do rzeczy. Niechciane przez tych, co dają, bo z serca płynie dar, ale wypowiadane w pierwszym rzędzie nie dla darczyńcy, ale dla obdarowanego. Czy ja dziękuję za bochen chleb? Twoim jest? Czy uczę wdzięczności moich bliskich? Mądrość umie dziękować!

Słowo to uczy pokory, która jest niezbędna w prawdziwej mądrości. Mądry to nie wszystkowiedzący mądrala! Mądry uczy się nieustannie, zbiera do skarbca rozumu i serca doświadczenia.

o. Robert Więcek SJ