medytacja biblijna na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Miłość w sercach

Tekst ewangelii: J 20,19-23

Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

Tylko miłość

Jakaż to moc przenosi góry? Wytrzymuje rzeczy na pierwszy rzut oka nie do wytrzymania? Z jednej strony działa jak tsunami, a z drugiej cechuje ją roztropność i mądrość. Dzięki jej obecności matka i ojciec czuwają przy dziecku dniami i nocami, opiekunowie przy nieuleczalnie chorych, małżonkowie są przy sobie na dobre i złe, aż do śmierci. Taka słaba i krucha, a nic nie jest w stanie jej pochłonąć, nawet otchłań śmierci. Taka ranliwa i przyjmująca na siebie rany zadawane świadomie i nieświadomie. Któż by to zniósł? Tylko Miłość!
Nadzieja zawieść nie może, mówi św. Paweł, bo miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Bożego, a Duch ten został nam dany! Miłość Boża jest w nas. Być może dopiero wtedy potrafimy ją namierzyć, gdy dotknie nas owo nie do wytrzymania, nie do wyobrażenia (zarówno w doświadczeniu radości jak i smutku).
Ma to do siebie, że nie lęka się zamkniętych drzwi – zna sposoby przeniknięcia i stanięcia pośród tych, którzy są w środku. Nie brzydzi się sercami pełnymi obaw. Nie da się posprzątać mieszkania przebywając na zewnątrz.

Cóż potrzeba?

Dwie rzeczy. Po pierwsze, uwierzyć, że otrzymaliśmy Ducha Świętego, a z Nim wszelkie potrzebne łaski! Cała moc Boża jest do naszej dyspozycji! Została nam dana dla wspólnego dobra, a gdy go nie ma to nie objawia się! Bóg nie spełnia zachcianek rozkapryszonego dziecka, zbyt go miłuje.
A po drugie, pozwolić, by zaczął działać! Tu jest największy problem. Bo zdajemy sobie sprawę, że jeśli i kiedy to uczynimy to On poważnie przyjmie naszą zgodę i przewróci świat do góry nogami. Jednak nie idzie o zniszczenie i zbudowanie od nowa. Lepiej jest mówić o nadaniu nowego wymiaru, objawieniu punktów patrzenia, o których nam się nie śniło. Ponowne odkrycie. Ponowne uświadomienie sobie. W większości przypadków to takie przetarcie zaspanych oczu i okrzyk zdumienia: Czemu tego wcześniej nie widziałem!? Czemu nie dopuściłem do siebie myśli, że to może właśnie tak wyglądać?

Kreteńczycy i Arabowie

Ta moc przenika całość! Ona nie godzi się na część, jakieś resztki czy ochłapy. Bo w swej istocie albo obejmuje całość doświadczenia albo jej nie ma! Radykalne? Nie! Po prostu jak najbardziej normalne.
Czy można miłować tylko troszku? Czy chciałbyś być kochany tylko po części, we fragmencie? Cóż po darze pokoju jeśli miałby działać tylko w poniedziałki i piątki? Miłości nie da się reglamentować.
Albo wchodzimy na całość albo żałosnymi  i wyobcowanymi obserwatorami jesteśmy. Przy miłości nie da się stać z boku!

o. Robert Więcek SJ