Milczenie Boga – medytacja biblijna na Wielki Piątek

* * *

Czemu milczysz, mój Panie? Czemu ust nie otworzysz w swej obronie? Dlaczego spowijasz mutyzmem taką niesprawiedliwość? Czemuż to krzyku nie podnosisz wobec takiego okrucieństwa? Wobec harmidru, szumu zabijania, który to ma zagłuszyć samo mordowanie, Ty milczysz. Czemuż nie reagujesz, wszak Niewinny jesteś?
Błogosławione to milczenie wobec takiej niesprawiedliwości.
Jakże dobrze, że się nie odezwał ani słowem!
Jego milczenie jest najpotężniejszym słowem, bo wyraża istotę Boga: miłosierdzie.

* * *

Jedno słowo, a bylibyśmy gnili w naszych grzechach, umierali w konwulsjach brudu, bezsensu i beznadziei przerażeni perspektywą śmierci na zawsze. Skąd to? Otóż Prawo, wg którego osądzano Niewinnego, jasno stanowi, że jeśli sędziowie dowiodą fałszu świadkowi to postąpi się z nim według miary zła, jakie zamierzał uczynić, bo jasno było wiadomo jak kara za jaki czyn ma być nałożona.
Gdyby Pan otworzył usta wszyscy bylibyśmy skazani na śmierć!

* * *

Skuleni, ukradkiem spoglądamy na siebie. Co też ten nasz Bóg wyrabia? Chcielibyśmy razem z Piotrem na dziedzińcu wręcz wykrzyczeć, że nie znamy tego człowieka, że nie wiemy i nie rozumiemy, że On taki inny, nie na nasz obraz i podobieństwo. Chcielibyśmy też razem z Piotrem wziąć Go w obronę dobywając mieczy. Chcielibyśmy wrzeszczeć, by zagłuszyć serce.
Zamilknij człowieku! I słuchaj!
Niech milczeniu Boga odpowiada nasz podziw i adoracja.

o. Robert Więcek SJ