Medytacja biblijna na niedzielę Chrztu Pańskiego

Otrzymałem dar!

Tekst ewangelii: Mk 1,6b-11
Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie.

Normalna kolej rzeczy

Powtórka czy też odnowienie obrazu, odkrycie tego, co mamy, przetarcie tego, co pokrył kurz?
Obraz ogrodu przygotowanie, a potem jako normalna kolej rzeczy (nawet nie konieczność tylko oczywistość) jest zajęcie się jego uprawą, zbieraniem owoców, radowaniem się. Zaczyna się od wyrzeczenia się zła i namaszczenia olejem świętym, by odeprzeć ataki złego i jego zakusy zadania nam śmierci. A potem przychodzi moment wyznania wiary! Po odchwaszczeniu ogrodu następuje czas zasiewu (sadzenia), cierpliwego budowania i śledzenia jak owoce się pojawiają i wzrastają. Idylla? Sielanka? Czyż tak naprawdę nie jest!?
Wielu chrześcijan zatrzymało się na etapie przyjęcia tego kawałka ziemi i nic nie robią, by uczynić z niego piękny ogród. Inni przygotowali ziemi pod uprawę i nie rzucają ziarna tylko węszą za jakimś chwastem.

Dodatek czy istota?

Chrzest św. jest właśnie źródłem mocy do tego rodzaju aktywności, która niekiedy jest pasywnością. Obraz z ogrodu gdy zrobione to, co trzeba, człowiek sobie siada, przygląda się, raduje oczy i serce, ten biblijny czas łagodnego powiewu wietrzyku.
Żyjemy sakramentem czy tylko mamy go zawiązanego w chusteczce i schowanego w kieszeni albo w jakimś naczyniu skrzętnie schowanym pośród innych sprzętów albo też odnotowani w księdze ochrzczonych w parafii. To nie dodatek do życia, ale jego istota!
Właśnie na początku publicznej działalności przyjmuje chrzest, aby z Boga brała ona początek i w Bogu znajdowała swoje dopełnienie.

o. Robert Więcek SJ