MEDYTACJA BIBLIJNA NA IV NIEDZIELĘ ADWENTU

Dom dla Boga!

Teksty biblijna: 2 Sm 7,1-5.8b-12.14a.16 i ewangelii: Łk 1,26-38

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Chodzący po ziemi

Król Dawid to sensowny gość i taki uważny na szczegóły. Odkrywa dobrobyt i całkiem udane życie. Zamieszkał w swoim domu i to nie byle jakim, bo pałacem cedrowym nazwane (czyli nie jakiś tam domek czy kwatera). Nie odbiło mu! Wie i pamięta (choć czasami zdarzało mu się zapomnieć!) o Źródle jego powodzenia. Ja w pałacu cedrowym (zatroskany o siebie), a Arka Boża mieszka w namiocie. Od razu widać, że coś nie gra!
Czyżby coś za coś? Raczej nie. To z serca ogarniętego miłością wypływa to pragnienie. W miłości nie ma skąpstwa. W niej wszystko rzuca się na szalę.

Przekierowanie Boże

Ale Bóg nie szykuje miejsca dla siebie, nie troszczy się przede wszystkim o swój dom. Jest zatroskany o człowieka i jego mieszkanie. Nie obchodzi Go czy mieszka w namiocie (czego potwierdzenie znajdziemy za kilka dni, kiedy to odkryjemy, że zamieszkał w ruderze, w norze, w grocie, pośród zwierząt i nieokrzesanego ludu).
Ten Bóg ciągle zaskakuje! Tak obdarował Dawida, a kiedy ten pragnie wystawić mu dom godny Króla królów słyszy, by tego nie robił.
Nie zawsze zamierzenia serca ludzkiego (te najlepsze!) współgrają z wolą Boga. Trzeba odpowiedniego czasu, czasu oczekiwania i czasu przygotowania do spełnienia się pragnienia, a przede wszystkim czasu na to, by ludzkie pragnienie przeniknięte zostało Bożym spojrzeniem i dotykiem.

Obiecanki cacanki

Ludzkie plany poddać trzeba cierpliwości. Bo one mają być budowane na obietnicy Bożej. On jest ich fundamentem i gwarantem ich realizacji w czasie. To nie obiecanki cacanki, ale realne, rzeczywiste i w swoim czasie dotykalne Wydarzenie. Podkreślam ów swój czas, bo jest czas rodzenia i umierania, budowania i burzenia, pracy i odpoczynku, oczekiwania na spełnienie obietnicy i jej spełnienie. Dawid próbował przyspieszyć i Bóg mu nie pozwolił. Czyż dmuchanie na pąk ledwo co rozwinięty pomoże ukazać się i przetrwać kwiatu? Nie spieszy się Pan. Daje szansę za szansą, okazję za okazją. Zwiastowanie i narodzenie powtarzające się za każdym razem, gdy Boga zaprosimy i pozwolimy Mu zamieszkać rozbić namiot  między nami.

Inna postać a to samo spełnienie

Drugim bohaterem jest Maryja. Całkowicie inna od Dawida. Nie planuje pałaców, bo ma pałac zdolny pomieścić najwyższego. Na pytanie retoryczne skierowane do Dawida: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? odpowiada z pokorą: Niech się stanie według słowa Twego. Jej serce, ciało, życie jest zdolne przyjąć Pana. Człowiek jest zdolny pomieścić w sobie Boga, jest Jego świątynią, Jego mieszkaniem.
Wie doskonale jak wielkie rzeczy Pan uczynił w jej życiu. Rozmawia z Bogiem zanim podejmie decyzję. Nie chcę na siłę uszczęśliwiać Boga swoimi planami.
To w życiu Dawida i Maryi wypełniły się te same obietnice: Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś  Dam ci sławę największych ludzi na ziemi.  obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami.  Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem .

o. Robert Więcek SJ