Archive for Październik 2015

Ogłoszenia parafialne

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH   01.11.2015

  • W Dzień Zaduszny 2 listopada zapraszamy na Eucharystię o 8:00 rano i o 19:00.
  • W poniedziałek, wtorek i czwartek o 18:30 będziemy odmawiać różaniec za zmarłych. W Dzień Zaduszny oraz w każdy wtorek listopada o godz. 19:00 ofiarujemy w ich intencji Mszę św. Kartki z imionami polecanych osób można składać w kancelarii jeszcze przez dwa tygodnie.
  • Spotkanie biblijne na temat Księgi Koheleta we wtorek po Mszy św.
  • W pierwszy piątek spowiadamy od godziny 18:00. Będzie tylko jedna Msza św. o 19:00 a po niej litania do Serca Pana Jezusa.
  • Istnieje możliwość zorganizowania wyjazdu na Światowe Dni Młodzieży dla grupy polskojęzycznej. Kto byłby zainteresowany, prosimy o zgłoszenie się w kancelarii do końca listopada.
  • Caritas Athinas organizuje zbiórkę żywności. Szczegóły na plakacie.
  • Jest już do nabycia Posłaniec Serca Jezusowego na listopad.

Medytacja biblijna na uroczystość Wszystkich Świętych – 1 listopada 2015

Drogocenność człowieka

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem wraz z innymi przy Panu Jezusie na Górze Błogosławieństw. Słucham z otwartą buzią słów o szczęściu, które jest przeznaczone dla każdego. Trudno mi uwierzyć. Trudno mi przyjąć. Ale ufam, Temu, którego słucham.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę odkrywania, że jestem drogocenny dla Boga.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mt 5,1-12a

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich JEZUSnależy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.

Drogocenny dar

Jesteśmy drogocennym darem, który został złożony w naczynia gliniane. Bóg nie bał się ryzyka, że rozbijemy ściany amfor ludzkiego serca i umysłu. Skleja je mozolnie i wytrwale. Widać to w spracowanych rękach ojców i matek walczących o swoje dzieci, w radosnych i zmęczonych twarzach tych, co pochylają się nad niedolą biednych, w bolesnych czasami słowach prawdy wychodzących z ust wychowawców. więcej »

Medytacja biblijna na 30. niedzielę zwykłą – 25 października 2015

W modlitwie siła

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: siadam obok żebraka Bartymeusza. Przyglądam się jego działaniu przy drodze. Obserwuję zmianę, która nastąpiła w żebraku, gdy usłyszał, że Jezus z Nazaretu przechodzi obok.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę ufnej modlitwy.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 10,46-52

Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: niedzielaJezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Synu Dawida, ulituj się nade mną! Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go! I przywołali niewidomego, mówiąc mu: Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: Co chcesz, abym ci uczynił? Powiedział Mu niewidomy: Rabbuni, żebym przejrzał. Jezus mu rzekł: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!
(zagłuszana modlitwa)

Oto wołanie rozlegające się jakże głośno pośród tłumu. Przynajmniej winno się rozlegać kiedy patrzymy na to, czym staje się świat, w którym żyjemy. Wszak wiemy dobrze, że to skutki grzechu.

Jakże ta modlitwa jest przygłuszana, omijana! Świat zatyka uszy, by jej nie słyszeć. Czemu drażni nasze uszy (i uszy świata) krzyk Bartymeusza? Bo niewidomy i żebrak. Bo upomina się o swoje prawa i to bez kolejki. Bo ma czelność prosić tak „wulgarnie” o pomoc (nie ma w nim subtelności). Niech sobie siedzi przy drodze i żebrze. Wszak ukazuje prawdę o każdym człowieku.

Dajemy się zagłuszyć. Boimy się tłumu. My, którzy widzimy! Tzn. wydaje się nam, że widzimy. Rozglądamy się wokoło za nieprzyjaciółmi, tymi, którzy mogą wykopać dół przed nami. Próbujemy się zabezpieczyć, a niewidomy z Jerycha nic nie widział, ale za to wiedział, że oto nadarza się okazja, bo przechodzi Pan Jezus.

Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!
(wyznanie osobiste)

Dla Bartymeusza nic się nie liczyło poza Jezusem! Nic nie było ważniejsze niż ta jedyna możliwość spotkania. Zostawia wszystko: swe miejsce przy drodze, płaszcz. Chce pozbyć się swej ślepoty, która przynosiła mu zyski. Nie ma zbyt wielkich możliwości manewru. Korzysta z głosu, by wołać, by wołać jeszcze głośniej. By wykrzyczeć prawdę o sobie! Nie by oskarżać, by wyrażać swoje wizje, by obwiniać (się), ale by złożyć wyznanie: potrzebuję Ciebie, Jezusie, Synu Boży! Wejrzyj na mnie łaskawie, na mnie, takiego, jakim jestem!

To właśnie tutaj zagnieździł się demon pychy. Obrażeni na Boga, na innych, na świat cały, z kamiennymi sercami nie chcemy wołać o pomoc. Przenika nas demon samowystarczalności i zanurzeni po szyję w bagnie nie otwieramy ust, by prosić Pana o wybawienie. Zauważmy, że to wszystko ma swe korzenie w egoizmie.

Bez tego wołania-modlitwy (to werset, który możemy powtarzać nieustannie, w rytm naszego oddechu) nic nigdy nie zobaczymy. Nie jest skoncentrowanie się na grzeszności, którą się wyznaje, a na Tym, który z niej uwalnia, który ją leczy, który stawia w prawdzie przynoszącej wolność. Nie bądźmy jak kamienie zanurzone w wodzie, które ciągle pozostają w środku wyschnięte!

Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!
(od modlitwy do działania)

Jeśli jestem cacy to Pan nie ma co robić! Jeśli jestem ok to nie będę krzyczał! A to, że jestem żebrakiem i do tego niewidomym, a to, że jestem poza nurtem życia, bo ciągle siedzący przy drodze to nic takiego. Nie przyzwyczajajmy się do żebractwa, nie siadajmy na laurach. Zawsze jest wyjście, bo Jezus nieustannie przechodzi i przychodzi.

Zawołajcie go! Co nas obchodzi tłum, który nastaje, byśmy zamilkli, który zamyka nam usta?! Nie powinien nas zbyt wiele obchodzić. Najważniejsze jest wołanie Pana Jezusa. Okazuje się, że owa wytrwałość i cierpliwość jest świadectwem. Bo oto ci sami, którzy przeszkadzali teraz mówią: Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię. Zauważmy, że dopiero teraz Bartymeusz zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. Dotychczas trwała modlitwa!

Zaczynając od wyrażania pragnień mamy wielkie szanse na pomyłki. Nie mamy patrzeć z naszego punktu widzenia czy (za)siedzenia. Spotkał Pana Jezusa i usłyszał: Co chcesz, abym ci uczynił? Czyż odpowiedź niewidomego nie jest kontynuacją poprzedniego wołania? Rabbuni, żebym przejrzał. Wyznanie i uznanie ślepoty to jedyna droga do przejrzenia. Wyznanie i uznanie bezsilności to jedyny sposób na to, by zrobić miejsce na moc Bożą. Ten krzyk jest wyznaniem wiary, bo słyszy Bartymeusz: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. I to ze skutkiem natychmiastowym. Już nie powraca do swego miejsca, do swej ślepoty. Odkrył, że tylko idąc za Jezusem jest wolny i żywy. Zauważ zmianę: siedział przy drodze, a teraz idzie Drogą.

o. Robert Więcek SJ więcej »

Medytacja biblijna na 29. niedzielę zwykłą – 18 października 2015

Nie egoizm, a służba

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: jestem między apostołami i… wraz z nimi dostrzegam zachowanie Jakuba i Jana; podzielam oburzenie, bo sam się zdenerwowałem; albo idę z braćmi i proszę razem z nimi o te „miejsca” – zobaczę dlaczego to robię..
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę służby Bogu i w Bogu.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 10,35-45

Jakub i Jan synowie Zebedeusza zbliżyli się do Jezusa i rzekli: Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony? Odpowiedzieli Mu: Możemy. Lecz Jezus rzekł do nich: Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie nidzielajednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Wypowiedzieć przed Bogiem

Wyrazić należy pragnienia, nawet jeśli dostaniemy po uszach, kiedy okaże się, że to nieuporządkowane pragnienia. Tupet, czelność, a może zaufanie, że to konkretne pragnienie może wypełnić tylko Pan Jezus, że jego realizacja jest poza zasięgiem. W jakiś sposób, nie do doskonałych należący, prawdopodobnie nie do końca świadomie, Jakub i Jan wyznali, że Jezus jest Synem Bożym. więcej »

Medytacja biblijna na 28. niedzielę zwykłą – 11 października 2015

Zasłuchani w niebie

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: niespodziewanie przybywam do Pana i pytam o rzeczy najważniejsze; czynię to w pośpiechu, bo przecież wybiera się w drogę i… Pan zatrzymuje się i patrzy na mnie z miłością zapraszając do bycia wolnym dzieckiem Bożym.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę wytrwałości w czytaniu Bożego słowa i o łaskę nieba.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 10,17-30

Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie nidziela2oszukuj, czcij swego ojca i matkę. On Mu rzekł: Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego . Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.

Mądrość jest do wydobycia!

Mądrość do zdobycia, a wcześniej do odkrycia i uszanowania. Dar Boży, a nie wyuczone formuły. Na obraz i podobieństwo Boże jesteśmy stworzeni, wedle Mądrości Bożej i we mnie mam jej szukać.
więcej »

List pasterski Ks. Arcybiskupa

Czy jesteśmy JEDNO?

Drodzy bracia i siostry,

W tym miesiącu przeżywamy wydarzenie, które skłania nas do zastanowienia, na ile jesteśmy chrześcijanami, takimi, jakimi chce nas Jezus Chrystus.

29 czerwca, w uroczystość Św. Apostołów Piotra i Pawła, papież Franciszek przekazał paliusze nowo powołanym Arcybiskupom Metropolitom, w tym również mnie. Paliusz metropolitalny to biały wełniany pas zakładany na ramiona biskupa. Przedstawiciel papieża w Grecji, ks. bp Edward Joseph Adams nałoży mi paliusz 3 października, w czasie uroczystości św. Dionizego Areopagity.

Wyjaśniając znaczenie paliusza, Ojciec Święty powiedział nam: Paliusz, który dziś otrzymujecie, jest znakiem przedstawiającym owcę, którą pasterz niesie na swych ramionach, jak Chrystus, Dobry Pasterz i dlatego jest symbolem waszego zadania duszpasterskiego; jest to „liturgiczny znak komunii, która jednoczy Stolicę Piotrową i Następcę Piotra z metropolitami, a za ich pośrednictwem z innymi biskupami na świecie”. Co dokładnie ma na myśli papież, kiedy mówi o komunii łączącej biskupa Rzymu z metropolitami i innymi biskupami?

Jezus Chrystus w modlitwie do Boga Ojca w Wielki Czwartek prosił żarliwie za nas, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał (J 17,21).

Więc by świat uwierzył w Chrystusa Zbawiciela, potrzebuje zobaczyć w chrześcijanach COŚ INNEGO od tego, co widzi w niechrześcijanach: JEDNOŚĆ a nie podział – że wszyscy są JEDNO. Jak pisze św. Paweł Apostoł: Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało (…) Nie może oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was» (1 Kor 12,13.21). Przez wieki Kościół bardzo dobrze to rozumiał. Dlatego w czasie Eucharystii kapłan modli się w imieniu wszystkich: abyśmy się stali JEDNYM ciałem i JEDNĄ duszą w Chrystusie.

         Ale to wszystko może pozostać piękną teorią bez odbicia w rzeczywistości. Zobaczymy na jednym tylko przykładzie, jak wygląda w praktyce ta Jedność. Jako biskup w ubiegłych miesiącach współpracowałem z Radą Duszpasterską, by zaoferować pomoc księżom proboszczom i przygotować duchowy pokarm dla pogłębienia wiary katolików we wszystkich parafiach. Ustaliliśmy projekt trzech spotkań dla wiernych w każdej parafii. W najbliższym czasie księża zaproponują dogodne daty tych spotkań.

JEŚLI księża nie będą współpracować w tej inicjatywie, to w czym będzie się wyrażać ich jedność i komunia z biskupem, którą przyrzekali w dniu święceń kapłańskich? Jak dadzą swoim parafianom świadectwo jedności?

JEŚLI księża będą współpracować, ale parafianie nie będą zainteresowani i powiedzą: „Ach, mam na głowie ważniejsze rzeczy niż pogłębianie wiary” – gdzie będzie wtedy ich jedność z księżmi i biskupem? Przez swoją obojętność staną się częścią organizmu, która odcina się od głowy, jaką jest Chrystus – uobecniony w osobie biskupa i księży.

Chrystus pragnie, by wszyscy byli jedno, aby świat uwierzył. Jeśli jednak będą wśród nas rozdźwięki i podziały, to gdzie świat zobaczy JEDNOŚĆ, by móc uwierzyć, że Chrystus ma moc przemiany ludzkich serc?

Ateny, 1 X 2015 r.                                                Ks. Abp Sebastian

Ogłoszenia parafialne

XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA

04.10.2015

♦  Za tydzień będziemy gościć w naszej parafii ks. biskupa Stanisława Stefanka. Uroczysta Msza św. z jego udziałem w niedzielę o 9:30.

  Spotkanie dla kandydatów do bierzmowania wraz z rodzicami dziś po Mszy św. o 9:30 w sali pod kościołem.

  Spotkanie organizacyjne dla dzieci zapisanych na katechezę niedzielną odbędzie się 11 października o 12:00 w sali przy Alkiviadou 23. Natomiast po Eucharystii o 12:30 będzie spotkanie dla rodziców wszystkich dzieci, które przygotowują się do przyjęcia I Komunii Św. Uroczystość komunijna planowana jest w trzecią niedzielę maja.

  Na wspólną adorację Najśw. Sakramentu zapraszamy w czwartek po wieczornej Eucharystii.

  W październiku odmawiamy różaniec w poniedziałek, wtorek i czwartek o 18:30 oraz w niedzielę o 8:45.

  W kancelarii można się zapisać na pielgrzymkę do Plaka Kerateas, gdzie po odmówieniu różańca wszyscy wezmą udział w Eucharystii sprawowanej przez ks. arcybiskupa Sebastiana. Odjazd autokaru w niedzielę 11 października o godz. 15:15 z ul. Acharnon blisko kościoła. Przy zapisie prosimy o wpłacenie 5 euro. Dzieci są zwolnione z opłaty.

  Dla osób powyżej 60 roku życia Caritas Athinas proponuje w tym dniu całodzienną wycieczkę w okolice Sounio, która zakończy się wieczorem w Plaka Kerateas. Koszt 10 euro – zapisy przez telefon podany na plakacie Caritas – 210.3626.186.

  Spotkanie Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej wyjątkowo odbędzie się w trzecią niedzielę października.

  Zachęceni przez Księdza Arcybiskupa planujemy spotkania formacyjne dla małżeństw – zwłaszcza tych, które świętować będą wkrótce I Komunię lub bierzmowanie swoich dzieci. Pierwsze spotkanie odbędzie się we wtorek 13 października o 19:30.

  Lekcje języka polskiego odbywają się w soboty o 13:30 w sali przy Alkiviadou 23. Są wolne miejsca również dla dzieci, które bardzo słabo mówią po polsku.

  Od czwartku porady prawne będą udzielane przy ul. Alkiviadou 23. By uzyskać poradę, koniecznie należy umówić się przez telefon: 697.692.4552.

  Na tablicy ogłoszeń dostępne są informacje na temat wyborów do Sejmu i Senatu RP.

  Poszukujemy kontaktu z panią Bożeną Samol.

 

Po udanej pielgrzymce do Agia Theodora siostra Halina proponuje kolejny wyjazd za dwa tygodnie – tym razem w okolice Kalavrity. W programie zwiedzanie jaskini Limnon i monasteru Agia Lavra. Koszt udziału dla dzieci 19 euro, dla dorosłych 23 euro. Prosimy o zapisywanie się w ciągu tego tygodnia, bo w niedzielę wypada potwierdzić, czy wyjazd się odbędzie.

agia lavra

Agia Lavra

 

Medytacja biblijna na 27. niedzielę zwykłą – 4 października 2015

Albo wolność albo samowola

Stanę w Bożej obecności.
Wprowadzenie 1: Znajduję się pośród znajomych i wychodzi drażliwy temat. Różnica zdań mówiących i słuchaczy. Kłótnie. Przekrzykiwanie. Bez argumentów. Do czego dochodzimy? Do redukcji. Usiądę spokojnie i posłucham Jezusa.
Wprowadzenie 2: prosić o łaskę prawdziwej wolności, o odkrycie daru bycia dzieckiem Bożym.

Na początek przeczytam tekst ewangelii: Mk 10,2-16

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz? Oni rzekli: Mojżesz pozwolił niedzielanapisać list rozwodowy i oddalić. Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

W imię pseudowolności redukuje się i deformuje. A jakże inaczej nazwać samowolę tzn. wszystko mi wolno za wszelką cenę i bez oglądania się na odpowiedzialność?! To jest pseudowolność. Nieograniczona niczym i nikim wolność staje się mordercza i zabójcza dla jej czciciela i tych, którzy taką wersją oddychają, a przy okazji zabija się i morduje także przeciwników.

Spojrzenie na kobietę

Spójrzmy na kobietę i kobiecość. Została ona na bazie pseudowolności zredukowana do mniej czy bardziej eksponowanego kawałka ciała. Choć tyle się mówi o równości, a dokładnie parytetach, o prawach stanowienia to pokazuje się kobietę jako obiekt pożądania, korzysta się (lepiej rzec wykorzystuje) z niej jak z przedmiotu, który przyciąga (np. w większości reklam pojawia się mniej czy bardziej skąpo ubrana kobieta). Czemuż to ci, którzy tyle walczą o równouprawnienie nie widzą całego przemysłu pornograficznego i nie tylko, który wykorzystuje kobiety? Czemuż to „wyzwoleni” nie dostrzegają, że zabijana jest systematycznie kobiecość w wołaniu o „prawo do brzucha”, a milczeniu (a dokładnie zabieraniu) prawa do głowy, do myślenia, do reflektowani

więcej »