Archive for Listopad 2011

OGŁOSZENIA PARAFIALNE

I NIEDZIELA ADWENTU
27.11.2011
1. Rozpoczynamy dziś Adwent. W przygotowaniu na przyjście Chrystusa pomogą nam rekolekcje w dniach od 10 do 13 grudnia oraz Msze roratnie, które będą odprawiane w piątki i soboty o 6:30. Według wielowiekowej tradycji roraty odprawia się wcześnie rano, gdy jeszcze ciemności okrywają ziemię. Roraty przypominają, że przed przyjściem Chrystusa cała ludzkość pozostawała w ciemnościach błędu i śmierci, z utęsknieniem wyczekując Światłości Świata. W czasie Mszy zapala się świecę roratnią – symbol Maryi, która jak jutrzenka poprzedza światło dnia – Jezusa Chrystusa.
2. W pierwszy piątek grudnia spowiadamy od 17:30 do 20:00. Msze św. będą o 6:30 rano, o 19:00 i 20:00.
3. Zmiana tajemnic Róży Rodzin za tydzień po Eucharystii o 9:30.
4. Jest już do nabycia grudniowy numer Posłańca.
5. Odzież dla ubogich można przynosić do kancelarii w poniedziałki, wtorki i czwartki od 17:00 do 18:30, ewentualnie zaraz po Mszy św.
6. Kiermasz Świąteczny odbędzie się w niedzielę 11 grudnia, ale już dziś zapraszamy do kupowania pączków i drożdżówek. Cały dochód będzie przeznaczony na pomoc ubogim.

MEDYTACJA BIBLIJNA NA 1 NIEDZIELĘ ADWENTU

Nocne oczekiwanie na przyjście i spotkanie

Medytacja biblijna na I niedzielę Adwentu

Tekst ewangelii: Mk 13,33-37

Jezus powiedział do swoich uczniów: Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!

Jak czujność?

Czuwajcie to mieć się na baczności, ale także być w pogotowiu. Jak żołnierz na warcie. Jak matka gotowa na najmniejsze kwilenie dziecka.
Czuwajcie. Czujność na drodze jest konieczna. Oczy trzeba mieć dookoła głowy. Nie tylko po to, by nie spowodować kolizji, ale też po to, by dostrzec piękno świata, dobroć ludzi, znaki Bożej obecności. Czujność, by nie dać się zaskoczyć atakiem nieprzyjaciela natury ludzkiej. Czujność, by zadziwić się działaniem Miłośnika Życia.

Skupić uwagę

Uważajcie. Staropolskie dać pozór, które oznacza także patrzeć, przyglądać się komuś, dostrzec czyjeś spojrzenie, zrozumieć, zastanawiać się. Tu nie ma lęku przed nieznanym, bo wchodzimy w wymiar osobowy, osobisty, intymny.

Nocna uwaga

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. O dzień się nie martwmy, bo dostrzegamy, bo obserwujemy, bo staramy się światłem żyć. Większy problem jest z sytuacjami nocy: wieczór, północ, pianie kogutów, ranek, a to jest przebieg nocy. Wydawać się może, że w takich okolicznościach nie ma prawa nadejść Pan. Odrzucamy taką możliwość. No bo jak? Bóg pośród ciemności? Pan w sytuacji śmierci? I zasypiamy! I zasypujemy gruszki w popiele. Niby nic się nie dzieje, a najwięcej tracimy.
Zaskoczeni w nocnych wędrówkach. To ciemne doliny, przez które idziemy w życiu. One nie są bezsensowne! Czyż Bóg przychodząc nie wszedł w noc Izraela i ludzkości? Niespodziewanie i nie było zbyt wielkiego przygotowania. Ileż takich historii w dziejach Narodu Wybranego: czasy Noego, czasy Lota, traktowanie proroków.
Nie bójmy się nocy, bo ona przeniknięta jest światłem Przychodzącego, światłem Wiecznego Wędrowca poszukującego zagubionego człowieka.

Taki Adwent

To taniec życia. Owo czuwanie ma być przeniknięte energią życia. Paleta kolorów. Wirujące płatki śniegu. Błyskające słoneczne promyczki. Idzie Ktoś niespodziewany. Usnąć się nie da.  Wyczuwalny jak drżenie  pierwszego łagodnego powiewu wiatru w upał. Radosny jak widok pierwszego wiosennego pąka.

o. Robert Więcek SJ



OGŁOSZENIA PARAFIALNE

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata
20.11.2011
 
1. W ramach obchodów uroczystości Chrystusa Króla po Mszy o 18:00 zostanie odmówiona litania oraz akt poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
2. Siostry pracujące w naszej parafii należą do zgromadzenia Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej. W dniu ich święta prośmy o Boże błogosławieństwo i liczne powołania.
3. Za tydzień pierwsza niedziela Adwentu. Rozpoczynamy okres przygotowania na przyjście Chrystusa. Msze św. roratnie będą odprawiane w piątki i soboty o 6:30. Według wielowiekowej tradycji roraty odprawia się wcześnie rano, gdy jeszcze ciemności okrywają ziemię. Roraty przypominają, że przed przyjściem Chrystusa cała ludzkość pozostawała w ciemnościach błędu i śmierci, z utęsknieniem wyczekując Światłości Świata. W czasie Mszy zapala się świecę roratnią – symbol Maryi, która jak jutrzenka poprzedza światło dnia – Jezusa Chrystusa.
4. W ramach przygotowań do Kiermaszu Świątecznego (który planujemy na niedzielę 11 grudnia) już za tydzień będą do kupienia pączki i drożdżówki. Przy tej okazji ogłaszamy zbiórkę odzieży w dobrym stanie, którą Siostry Matki Teresy z Kalkuty przekażą najuboższym.
5. Osoby, które korzystały z biblioteczki Grupy Emaus, proszone są o oddawanie książek ojcu Robertowi.
 
Uwaga! Informacje w języku greckim zamieszczane przez ojca proboszcza Sebastianosa Frerisa SJ można znaleźć na stronie:

http://greekjesuits.blogspot.com

Zapraszamy też na stronę jezuitów greckich:

http://www.jesuits.gr

MEDYTACJA BIBLIJNA NA UROCZYSTOŚĆ CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA

Król Wszechświata! Nasz Król!

Medytacja biblijna na Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata

Tekst ewangelii: Mt 25,31-46

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

Dziś Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata!
Żadnej wystawnej uczty, tylko skromny posiłek: kawałek chleba, kilka kropli wina zmieszanych z wodą.
Żadnych wystawnych szat, wszak to nie Boże Narodzenie czy Wielkanoc.
Żadnego splendoru, kłaniania się, pokłonów. Zwykłe, coniedzielne spotkanie.
Król Wszechświata! Nasz Król!

Żadnej wystawnej uczty, ale na tym posiłku On sam nam usługuje. On sam pochyla się nad każdym z nas. Pochyla się z imieniem na ustach. Zna doskonale nasze serca, nasze potrzeby, nasze pragnienia. Pochyla się, by im zaradzić. Jak pasterz wobec swoich owiec.
Żadnej wystawnej uczty, a nic nam nie brakuje: stół dla mnie zastawiasz; obfity, bo wody spokojne, zielone pastwiska. Sam się uczynił pokarmem dla nas.
Żadnej wystawnej uczty, a głody odchodzą nasyceni, spragnieni napojeni, nadzy przyodziani, chorzy uzdrowieni, więźniowie wolni, a przybysz przygarnięty.
Król Wszechświata! Nasz Król!

Żadnych wystawnych szat. Ta jedna, kawałek przepaski na biodrach. Bezsilny. Bezradny.
Żadnych wystawnych szat. Zamiast wspaniałej korony wysadzanej drogimi kamieniami, prosta, najprostsza korona cierniowa.
Żadnych wystawnych szat. Zamiast berła rządzącego, buławy hetmańskiej, unieruchomione ramiona, unieruchomione dłonie.
Król Wszechświata! Nasz Król!

Żadnego splendoru, etykiety, pokłonów. Każdy przyjęty jest takim jakim przyjdzie, takim, jak się zachowuje, takim, jak uczestniczy w tej Uroczystości.
Żadnego splendoru, bo nie ma pałacu, jakiegoś cudu architektonicznego, obchodzimy tę uroczystość w zwykłym prostym kościółku. Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata! Naszego Króla!
Żadnej wystawności stołu, a dla każdego jest pokarm, dla każdego jest napój, dla każdego odzienie, zdrowie, wolność, doświadczenie bycia-w-domu, u siebie!

Ten Król! Nasz Król! Król nieobjętego niczym Wszechświata!
Prosta ambona z darem Jego słowa.
Prosty stół, na którym On sam czyni się pokarmem.
Czerwona stuła znak zmartwychwstania.
Pokazał i wskazał!
Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich najmniejszych Mnieście uczynili!

o. Robert Więcek SJ



OGŁOSZENIA PARAFIALNE

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA
13.11.2011
1. Różaniec za zmarłych jest odmawiany w poniedziałki, wtorki i czwartki o 18:30. Za zmarłych polecanych w wypominkach odprawiamy też Msze św. w środy i piątki listopada o 19:00.
2. Uroczysta Msza za Ojczyznę zostanie odprawiona dziś o godz. 20:00.
3. W poniedziałek 14 listopada po wieczornej Eucharystii kolejna katecheza dla dorosłych. Tematem będzie fascynujący świat modlitwy.
4. We wtorek o 19:00 nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Kartki z prośbami i podziękowaniami można składać w kancelarii.
5. Rodziców ministrantów zapraszamy na spotkanie w sobotę 19 listopada o 18:00.
6. W przyszłą niedzielę obchodzimy Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Z tej okazji po Mszy o 18:00 zostanie odmówiona litania oraz akt poświęcenia ludzkości Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Jest to również święto patronalne Sióstr Misjonarek. W ich intencji odprawimy Mszę św. o godz. 12:30.
7. W kancelarii można kupić kalendarze katolickie, modlitewniki i różańce.

MEDYTACJA BIBLIJNA NA 33 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

Wypełnić życie

Tekst ewangelii: Mt 25,14-30

Jezus opowiedział uczniom tę przypowieść: Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność! Odrzekł mu pan jego: Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Niespodziewanie nadejdzie dzień Pański, a właściwe nadchodzi. Spędza sen z powiek? Burzy spokój serca? Albo też ze względu na powyższe efekty nie zajmujemy się tym wcale? Skoro takie są uboczne efekty to stańmy wobec ich źródeł z pokorą, by uświadomić sobie, gdzie naprawdę leży problem. Jeśli wierzący w Chrystusa pragnie spotkania z Nim to przybliżanie się tegoż dnia nie powinno wzbudzać niepokoju, co więcej, winno być wzrastającym drżeniem. Tymczasem.

Skazani na oblanie egzaminu?

Czujemy się nieprzygotowani. Tak, jakbyśmy byli z góry przeznaczeni na odniesienie porażki, na przegraną: cokolwiek zrobię i tak obleję egzamin. To najprostsza droga do zaprzestania podejmowania jakiegokolwiek wysiłku. Po co się przygotowywać skoro i tak nie osiągnę pułapu? A kto ten pułap wyznaczył? Czy czasami ludzi wg swego pomyślunku tego nie ustalają, a potem się dziwią, że osiągnąć go nie potrafią? Tak, człowiek potrafi sobie wyznaczyć nieosiągalne cele. Bóg nie daje człowiekowi czegoś, czego ten nie byłby w stanie dokonać.
Problem przygotowań tkwi w tym, że nie wiemy na kogo przyjście mamy się przygotować! Tak, nie wiemy, a nasza wiedza związana jest z tym, co my myślimy o przychodzącym. Kim On jest naprawdę? Jak kogoś kochasz to pragniesz go poznawać i wiesz, że owo pragnienie nigdy się nie skończy. Jeśli kochasz to nieustannie osoba kochana zaskakuje cię, odkrywasz jej nowe wymiary. I to jest wielka, wspaniała przygoda! Ta niewiedza sprawia, że zaniedbujemy, zaprzestajemy zainteresowania tym przyjściem. Czasami nasza wiedza-niewiedza jest wykoślawionym obrazem Boga. Czyż dziecko będzie z radością oczekiwało na powrót rodzica do domu, gdy on robi awantury, obraża, bije?

Bez środków do życia?

Nieprzygotowani, bo dostrzegamy brak środków. No właśnie, skąd pochodzi owo stwierdzenie, że nie mam środków? Wg mnie z porównywania się z innymi. Jak małe, obrażalskie dzieci, patrzymy na innych i z tej perspektywy widzimy, że tego czy tamtego nie mamy, bo oni mają, a skoro oni mają to ja też powinienem mieć. A po co? Czyżby tylko dlatego, że inni posiadają?
Nie uwierzysz, ale wyobraź sobie (jeśli tego nie widzisz), że są inni, którzy patrząc na ciebie widzą coś, czego oni nie mają i być może tego zazdroszczą. Ów brak jest związany z zazdrością. Ani swego nie widzi, ani dobrze nie widzi tego, co drugi posiada. Błędne koło się zamyka, a ślepota coraz głębiej sięga i obejmuje coraz większe obszary.
Każdy dostał według swoich zdolności i proszę nie myśleć, że ktoś jest mądrzejszy, a inny głupszy. Dziecku nie da się jakieś skomplikowanej gry, bo to nie dla niego. Człowiekowi o ścisłym umyśle trudno jest osiągnąć wyżyny humanistyczne. Ale to wcale nie oznacza, że jest głupi czy niezaradny.

Pasje wypełniają życie

Po pierwsze należy odkryć moje talenty (nie porównując się z innymi!), a potem zastanowić się co ja z nimi mogę zrobić! Bo to należy do mojego wyboru. Nie pytaj mnie czemu masz to, a inny ma coś innego. Wolę taką różnorodność niż nudę uniformizmu we wszelkich płaszczyznach.
Znowu powraca kwestia niewiedzy. Skoro nie wiem kim jestem i co mam to nie mogę liczyć na jakieś efekty mojej egzystencji. Pozostać w świecie marzeń jest proste i wygodne, ale też niezdrowe. Pławić się w wyimaginowanych światach, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością może i sprawia przyjemność, ale jakże bolesne jest przebudzenie.
Talenty, które otrzymałem to nie tylko jakieś hobby, któremu poświęcam cały wolny czas. One wypełniają (w znaczeniu dosłownym) to, co życiem nazywamy. Są dostarczycielem pokarmu, światła, mocy do tegoż życia. Pasja życia, która wcale nie musi być związana z płonącym ogniem pożerającym wszystko naokoło. Wypełniają to życie kolorami! Trochę jakbyśmy kontury mieli i do nas należało wypełnienie ich kolorami.

Niewiele, a wiernie

Małe i wielkie pasje. Drobne i ogromne talenty. Niesprawiedliwość? A cóż miałoby być miarę dla określenia owegomałe czy wielkie?
Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana! Miarą jest wierność temu, co jest moim talentem. Tu nie ma mowa o wielkich czy małych rzeczach. Jakim jestem córką/synem? Jakim jestem rodzicem? Jakim jestem studentem? Jakim jestem pracownikiem/pracodawcą? Powiesz, ble ble ble to wymyśl coś bardziej prostego! Pogardzanie wiernością to w rzeczywistości pogardzanie samym sobą. Zresztą niesmak pozostaje i sprawia, że nie odczuwamy żadnej radości z dobrze spełnionego obowiązku, bierzemy naszą codzienność jak jarzmo i niektórzy będą starali się je zrzucić, a inni dźwigać je jak woły w zaprzęgu. Obie postawy kończą się zgorzknieniem, zawieszeniem w próżni, takim zakopaniem siebie (wszak ja sam jestem talentem) w ziemi i życiem w ciemności.
Owo wierne wypełnienie życia prowadzi do doświadczenia paradoksu ewangelicznego, który burzy w sercach wielu słuchających go ustalony porządek (krzyk o niesprawiedliwości rozlega się nieustannie!): Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Takie dziwne procentowanie, bo można niewiele zainwestować, a stać się posiadaczem wszystkiego.

o. Robert Więcek SJ



OGŁOSZENIA PARAFIALNE

XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA
06.11.2011
1. Różaniec za zmarłych jest odmawiany w poniedziałki, wtorki i czwartki o 18:30. Za zmarłych polecanych w wypominkach odprawiamy też Msze św. w środy i piątki listopada o 19:00.
2. W czwartek w kościele spotkanie modlitewne dla wszystkich chętnych, które rozpocznie się Eucharystią o godzinie 19:00.
3. Uroczysta Msza za Ojczyznę zostanie odprawiona w przyszłą niedzielę o 20:00. Natomiast w piątek 11 listopada o 19:30 zapraszamy na wieczór pieśni patriotycznej. Będzie to dobra okazja, by wspólnym śpiewem przywołać na pamięć ważniejsze momenty naszej historii.
4. Spotkanie Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej za tydzień o godz. 9:00. Na spotkanie zapraszamy też wszystkich, którzy pragną podjąć Krucjatę Różańcową za Ojczyznę.
5. W poniedziałek 14 listopada po wieczornej Eucharystii kolejna katecheza dla dorosłych. Tematem będzie fascynujący świat modlitwy.
6. Spotkania dla studentów mówiących po angielsku odbywają się w soboty o 17:00 przy katedrze św. Dionizego (ul. Omirou 9, róg Panepistimiou). Natomiast pierwsze spotkanie dla studentów mówiących po grecku będzie w środę 9 listopada o 21:00 pod tym samym adresem. (Więcej informacji u księdza Petrosa Honga, tel. 698.6754.333).
7. W kancelarii można kupić kalendarze katolickie, modlitewniki i różańce.

MEDYTACJA BIBLIJNA NA 32 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

Wyjść na czas

Medytacja biblijna na 32 niedzielę zwykłą

Tekst ewangelii: Mt 25,1-13

Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: \"Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!\" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: \"Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną\". Odpowiedziały roztropne: \"Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!\" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: \"Panie, panie, otwórz nam!\" Lecz on odpowiedział: \"Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was\". Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Wyjść z siebie

Królestwo to wychodzenie-z-siebie nie w sensie nerwów czy wręcz wściekłości, ale dzielenie-się-sobą tak, jak to czyni sam Bóg. To z jednej strony otwieranie drzwi mego domostwa na innych (w małżeństwie otwartość na życie, w relacjach otwartość na inność drugiego), a z drugiej to wychodzenie ze swego podwórka, by widzieć też zagrody innych.
Nie zgubmy też celu takiego wyjścia, a mianowicie, by spotkać się… chrześcijanin wychodzi, by spotkać się z Bogiem, a to prowadzi zawsze do spotkanie bliźniego i siebie samego. Lekko oddaleni widzimy lepiej. Dystans sprawia, że wyostrzamy wzrok i inne zmysły.
Tak więc wychodzimy na spotkanie, a do tego trzeba przygotowań, tym bardziej gdy mowa jest o pannach weselnych i spotkaniu z panem młodym. Do wesela przygotowania muszą trwać.

Lampy i oliwa

W tym wychodzeniu potrzebne są lampy, gdyż czasami maszeruje się w ciemności. Nie wiadomo o jakiej porze osiągnie się cel drogi. A skoro lampa to i oliwa do lampy jest konieczne, bo nie wiemy ile potrwa to wychodzenie. Lampy bez oliwy nie świecą, oliwa bez lamp zbędnym balastem.
Roztropne biorą do ręki i oliwę, a pojemniki do jej noszenia nie należały do najcięższych, tak więc nie trzeba było zbyt wielkiego wysiłku. Głupie zachowują się frywolnie: jakoś to będzie, przecież poradzimy sobie! Tak jakby ktoś myślał, że na pustyni od razu znajdzie oazę, a w ciemnościach skrzesa ogień.
Lampy oświetlają, ale nie w dzień. Nie muszą być zawsze zapalone.

Czas spotkania i gotowość

Wyjście tak, tyle że pozostaje jedna niewiadoma, a mianowicie czas spotkania. Nie ma z góry ustalonego. Przychodzi w odpowiednim dla każdego momencie! Wcale się nie obraża, jak zaśniemy i będziemy nieco zmorzeni. Wszak przed samym Jego nadejściem będzie anons:  Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!
Wystarczy się podnieś i opatrzeć lampy. Kto jest przygotowany uczyni to szybko i sprawnie. W takiej chwili nie ma czasu na pożyczanie, bo można wlać tylko z tego, co ze sobą się przyniosło. A jest tego, jak wyżej wspomniałem, tylko na jedną lampę!
Gotowi wejdą z Oblubieńcem na ucztę weselną. dlatego, by nie spotkało nas nieszczęście zastania zamkniętych drzwi należy czuwać, bo nie znamy dnia ani godziny.

o. Robert Więcek SJ



URATUJ ASIĘ BIBI

Czy uda się na świecie zebrać milion podpisów w obronie życia Asii Bibi, czekającej w Pakistanie na egzekucję za wierność Chrystusowi?

Na razie do miliona podpisów w obronie Asii Bibi sporo brakuje, bo podpisało się niecałe 450 tys. ludzi, w tym ponad 180 tys. Amerykanów ,150 tys. Pakistańczyków, 56 tys. Polaków  i blisko 10 tys. mieszkańców Federacji Rosyjskiej, znaczny udział mają też Kanadyjczycy i Ukraińcy po około 6 tys. Zastanawia niewielka liczba podpisów wysłanych przez Anglików niecałe 5 tys. których wyprzedzają Gruzini. Po niedawnym tekście „Gościa Niedzielnego” Polska przesuwała się pod względem liczby zebranych podpisów z ósmego na czwarte miejsce na świecie z ponad 7 tys. Do dzisiaj 58 tys. Polaków wysłało swój podpis co plasuje nas na trzecim miejscu. Nie o miejsca w klasyfikacji jednak się tutaj rozchodzi, lecz o RATOWANIE LUDZKIEGO ŻYCIA, nadal jest to jednak bardzo niewiele, jak na 38 milionowy kraj, w dodatku katolicki: zaledwie   58093   podpisów.
 
Nie zwlekaj i pomóż uratować Asie, wszystko nie zajmie Ci więcej niż 3 minuty. Poinformuj też swoich znajomych ( możesz np: wysłać link do strony, wspomnieć w rozmowie, wysłać sms-a, pamiętać w modlitwie…) lub znaleźć jeszcze inny sposób żeby poruszyć ludzkie serca aby przestały być obojętne na ludzkie cierpienie. Dzisiaj możemy uratować jedno życie, jutro my lub nasze dzieci może będziemy mogli uratować świat. 
 
Petycję można podpisać na anglojęzycznej stronie: http://www.callformercy.com
 
Na polskiej stronie   http://www.gpch.pl/index.php    można  znaleźć instrukcję w języku polskim, która może ułatwić złożenie tego podpisu.


„Nie zrobił tego dla was Mahomet”

Asia Bibi jest pierwszą osobą w historii Pakistanu, skazaną na śmierć za swoje poglądy religijne. Ta chrześcijanka i matka pięciorga dzieci ma zostać powieszona za dwa zdania, wypowiedziane do swoich koleżanek: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzech świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet”. Powiedziała to, ponieważ koleżanki natarczywie przekonywały ją do przyjęcia islamu. Natychmiast po wypowiedzeniu tych słów Asia Bibi została pobita wraz z trzema swoimi córkami. A później trafiła przed sąd i została skazana na śmierć przez powieszenie „za bluźnierstwo przeciw Mahometowi”. Choć podobno żyjemy w czasach postępu, sytuacja chrześcijan, którzy od prawie dwóch tysięcy lat żyją w północnej Afryce oraz na Bliskim i Środkowym Wschodzie, jest dziś najgorsza w całej historii. Chrześcijanie tysiącami stamtąd uciekają, zwłaszcza z Iraku i Egiptu. Po „arabskiej wiośnie” są dziś o wiele częściej niż dotąd mordowani, bici i gwałceni. Policja nie przyjmuje od chrześcijan zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, a jeśli przyjmie, to w rzeczywistości nie ściga sprawców. Nieraz do prześladowań włącza się państwo. W tej chwili na świecie na egzekucję przez powieszenie za wierność Chrystusowi czekają co najmniej dwie osoby: zielonoświątkowy pastor Youcef Nadarkhani w Iranie i właśnie Asia Bibi w Pakistanie. Oboje dostali ofertę ocalenia życia, jeśli przejdą na islam i oboje tę ofertę odrzucili. Oboje jeszcze żyją prawdopodobnie tylko dlatego, że ktoś na świecie się nimi zainteresował. Odgłosy oburzenia ze świata są na tyle rzadkie i niemrawe, że obojgu nadal grozi stracenie. Mogą też zostać do końca życia w więzieniu, czekając na wykonanie wyroku przez wiele lat. Na pastora Youcef czeka w domu żona i dwóch małych synków, a na Asię Bibi mąż i pięcioro dzieci.

W celi bez okna

Asia jest uwięziona od czerwca 2009 roku. W jednej z wiadomości z więzienia informowała, że siedzi w pozbawionej okna celi, węższej, niż jej rozprostowane ramiona. Dodała, że myśli tam przede wszystkich o swych dzieciach. „One są moją nadzieją” – powiedziała. Organizacja Głos Prześladowanych Chrześcijan chce zebrać milion podpisów w obronie Asii Bibi. Chodzi o wywarcie nacisku na władze Pakistanu, żeby została wypuszczona z więzienia, oraz żeby władze zapewniły całej jej rodzinie bezpieczeństwo. – Bo jeśli tylko ją uwolnią, islamiści ich wymordują – mówi pastor Maciej Wilkosz z Głosu Prześladowanych Chrześcijan. Podobny przypadek zdarzył się w zeszłym roku, gdy pakistański sąd uwolnił od zarzutu bluźnierstwa dwóch innych chrześcijan, braci Rashida i Sajda Emmanuelów. Biegli grafolodzy uznali, że to nie oni napisali rzekomo bluźnierczą broszurkę. Islamski fanatyk i tak jednak zastrzelił obu braci przed budynkiem sądu. Islamiści zastrzelili też dwóch polityków, którzy odważyli się zabrać głos w obronie Asii Bibi: gubernatora Salmana Tassera i ministra Shahbaza Battiego, jedynego chrześcijanina w rządzie Pakistanu. Prawdopodobnie rodzina musiałaby wyjechać z Pakistanu. W tej chwili najważniejsze jest jednak, żeby ocalić chrześcijance życie.