Archive for Październik 2011

OGŁOSZENIA PARAFIALNE

XXXI  NIEDZIELA ZWYKŁA

30.10.2011

  1. W związku ze zmianą czasu nastąpi też zmiana w odprawianiu Mszy wieczornych w soboty i pierwsze piątki, zamiast na 20:15 zapraszamy punktualnie na godzinę 20:00.
  2. W poniedziałek o 19:00 odprawimy pierwszą Mszę z Uroczystości Wszystkich Świętych, kolejne Msze we wtorek o 18:00 (po grecku), 19:15 i 20:30. W tych samych godzinach odprawimy Msze św. w Dzień Zaduszny. W każdym dniu od 1 do 8 listopada można uzyskać odpust zupełny za pobożne nawiedzenie cmentarza i modlitwę za zmarłych. W Dzień Zaduszny do uzyskania odpustu wystarczy nawiedzenie kościoła i odmówienie Ojcze nasz i Wierzę. Za każdym razem, gdy chcemy uzyskać odpust zupełny, należy przyjąć Komunię świętą (będąc w stanie łaski uświęcającej) oraz odmówić dowolną modlitwę za papieża. Jeśli nie spełnimy wszystkich warunków, odpust będzie cząstkowy.
  3. Różaniec za zmarłych będzie odmawiany w poniedziałki, wtorki i czwartki o 18:30. Za zmarłych polecanych w wypominkach będą też odprawiane Msze w środy i piątki listopada o 19:00 oraz w Dzień Zaduszny o 20:30. Do przyszłej niedzieli można składać w kancelarii kartki z imionami zmarłych.
  4. W pierwszy piątek listopada spowiadamy od 17:30, Msza po grecku o 19:00, po polsku o 20:00.
  5. W pierwszą sobotę listopada Eucharystia ku czci Matki Bożej o godz. 6:30.
  6. Za tydzień zmiana tajemnic Róży Rodzin po Mszy o 9:30.
  7. Spotkania dla studentów mówiących po angielsku odbywają się w soboty o 17:00 przy katedrze św. Dionizego (ul. Omirou 9, róg Panepistimiou). Natomiast pierwsze spotkanie dla studentów mówiących po grecku będzie w środę 9 listopada o 21:00 pod tym samym adresem. (Więcej informacji u księdza Petrosa Honga, tel. 698.6754.333).
  8. W kancelarii można kupić nowy numer Posłańca oraz kalendarze katolickie.

E K G – październikowe wydanie już online

KG pażdziernik Zmienił się sposób przeglądania naszej gazetki parafialnej poniżej filmik z instrukcją.

 

OGŁOSZENIA PARAFIALNE

XXX NIEDZIELA ZWYKŁA
23.10.2011
1. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w akcję   honorowego krwiodawstwa w ubiegłą niedzielę. Krew oddało 30 osób.
2. Najmłodszych parafian zapraszamy na różaniec w czwartek o 18:30.
3. W piątek 28 października przypada greckie święto narodowe. Ojciec proboszcz odprawi Eucharystię o 19:00.
4. W dniach 1 i 2 listopada Msza po grecku będzie o godz. 18:00, Msze po polsku o 19:15 i 20:30.
5. W listopadzie będziemy odmawiać różaniec za zmarłych. Również w ich intencji będą odprawiane Msze w środy i piątki o 19:00 oraz w Dzień Zaduszny o 20:30. Czytelnie wypełnione kartki wypominkowe można oddawać w kancelarii do 6 listopada.
6. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do świętości. By się o tym przekonać, warto poczytać najnowszy numer „EKG”.
7. Za tydzień przechodzimy na czas zimowy. Nastąpi też zmiana w odprawianiu Mszy wieczornych w soboty i pierwsze piątki, zamiast na 20:15 zapraszamy punktualnie na godzinę 20:00.
8. [W niedzielę] Garmażeria państwa Krajewskich zaprasza do degustacji krokietów, pasztetów i pierogów o różnych smakach. Dochód będzie przeznaczony na pomoc ubogim.

Ks. Petros Hong organizuje frondistiria dla dzieci chodzących do greckich szkół. Według potrzeby można zapisać dziecko na zajęcia uzupełniające z matematyki, informatyki, plastyki, języka greckiego współczesnego i klasycznego, języka angielskiego i francuskiego. Zajęcia odbywają się w budynku KEO w soboty od 10:00 do 13:00, koszt 5 euro na miesiąc (tel. 698.6754.333).

MEDYTACJA BIB LIJNA NA 30 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

Na całość! – medytacja biblijna na 30 niedziele zwykłą

Tekst ewangelii: Mt 22,34-40

Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że Jezus zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał, wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.

Istotne znaczenie w największym przykazaniu ma słowo cały.

Albo całość albo wcale

Czy można kochać tylko ciało? Można! A tylko umysł? Można! A tylko duszę? Można! Ale czy to będzie prawdziwa miłość? Czyż można kochać prawdziwą miłością jedną część osoby zapominając lub nie pamiętając o jej całości? To przykazanie ukazuje, a wręcz objawia integralność człowieka, jedność osoby ludzkiej. To hymn pochwalny nad darem człowieczeństwa, które otrzymaliśmy od Tego, który jest najpiękniejszą jednością. Człowiek albo jest jednością albo go nie ma! Nie da się go rozważać w kategoriach cząstek po czasie zespalanych ze sobą!
Pierwszym krokiem jest cała osoba, przyjęta i zaakceptowana taką jaką jest, a dopiero potem istnieje możliwość rozbioru na części pierwsze. Dlatego podstawowym ruchem w kierunku drugiego jest miłość, która obejmuje całość czyli serce, umysł, duszę, ciało, zdolności, zalety i wady. Jeśli mam trudności, bo oczy mi nie pomagają, to mogę korzystać z serca, które widzi dalej i głębiej niż jakikolwiek oko. Jeśli mam trudności w przyjęciu poziomu umysłowego bliźniego to serce mi podpowie, że prostota maluczkiego jest wspaniałą szkołą miłości.
To przykazanie działa we dwie strony – miłuje i uczy miłować, dostrzega to, co fragmentaryczne spojrzenie nigdy nie zobaczy.

Widnokrąg miłości

Przykazanie miłości jest otwartym, bezbrzeżnym widnokręgiem otwierającym się dla tego, kto zaryzykuje i uwierzy miłości. Bez tego będzie mówił, że można kochać tylko ciało, tylko umysł, tylko część. Prawdziwa miłość nie jest wybiórcza. Bierze w całości, jak jakiś pakiet, z tą różnicą, że w umowach są fragmenty małym druczkiem napisane, a w miłości wszystko jest dużymi literami, bo w niej wszystko jest ważne i uporządkowane.
Trudno jest objąć całość. Wygodniej jest skupić się na części, ale wtedy tracimy całość. Mając przed sobą szlak górski i myśląc o dojściu do celu trzeba przewidzieć poszczególne etapy, zakładać obozy, by dotrzeć do szczytu. Ze świadomością, że część jest elementem całości! Układajmy puzzle naszego życia, puzzle nasiąknięte miłością, a nie egoizmem (bo gdzie tylko część tam rozpanoszył się egoizm). Układam element po elemencie wierząc, że zobaczę całość, nie tylko w wyobraźni.

Potrzebna jak powietrze

Bo miłość nie jest przywilejem, zadaniem, obowiązkiem. Nikt mi nie powie, mam takową nadzieję, że na pierwszym miejscu w tych kategoriach myśli o miłości! Miłość to perspektywa życia zawierająca w sobie całość doświadczenia. To powietrze konieczne do oddychania. To łyk wody zaczerpniętej rękami z górskiego źródła. Ona umie patrzeć na każdego całością spojrzenia, uczucia, dotyku. Bez miłości nie da się żyć! Bez niej pozostaje nam wegetacja.
Czemu matka kocha dziecko? Czemu ojciec kocha syna? Bo kocha. Czy można coś więcej na ten temat powiedzieć. Kocha, bo kocha. Całym sobą i całego bliźniego. Będziesz miłował całego Boga i całego bliźniego jak całego siebie.

o. Robert Więcek SJ



MEDYTACJA BIBLIJNA NA ŚWĘTO ŁUKASZA EWANGELISTY

Łukasz pośród uczniów Pańskich

Medytacja biblijna na święto Łukasza Ewangelisty

Tekst ewangelii: Łk 10,1-9

Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Ku rozproszeniu

Wydaje się trochę dziwne z jaką konkretnością, z jakimi szczegółami Pan Jezus kieruje swych uczniów na misję. Posłanie jest Jego zaproszeniem do wyjścia, a właściwie do rozpierzchnięcia się na cały świat. Nie idzie o pozostawienie, ale o niesienie Jezusa do każdego miasta i miejscowości, do każdego momentu, do każdej sytuacji, do każdej osoby, bo sam zamierza tam przyjść.
Wydawałoby się, że trzeba wyruszyć natychmiast. Ale tak nie jest! Pierwszym krokiem do wypełnienia misji jest modlitwy, proście Pana żniwa, która wynika z wnikliwej analizy sytuacji: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. O ileż owocniej wyglądałoby nasze posługiwanie w domu, w pracy, w rodzinie, w parafii gdybyśmy wcześniej oczyma Boga starali się spojrzeć na rzeczywistość, aby właściwe wnioski wyciągnąć. Żniwo jest w rękach Boga!
Kolejnym krokiem jest wyruszenie z ufnością, że jest się ambasadorem. Nie niosę siebie ani swoich idei czy pomysłów. Niosę Jezusa Chrystusa, bo to On jest posyłającym. A Pan Jezus znając ówczesne zwyczaje daje jasne, precyzyjne rady, dzięki którym uczeń może uniknąć  niepotrzebnej straty czasu.

Czujni, w wolności i pokoju

Bo trzeba być czujnym w naszej codzienności, bo posłani jesteśmy jak owce między wilki. Ażeby nie zachciało nam się być wilkami, byśmy nie chcieli krakać jak wrony będąc między nimi.
Uczeń głoszący Dobrą Nowinę jest wolny, jest uwolniony to nie znaczy, że nie przejmuje się, że nie troszczy się o to, co doczesne. Idzie o to, że owo doczesne nie staje się punktem odniesienia do wszystkiego. Wolność w codzienności, umiejętność patrzenia na tu i teraz z dystansu, z pewnej, zdrowej odległości. Wszystko po to, aby pułapki, które szarość i zwyczajność przygotowuje były odpowiednio wcześnie wykryte, zdemaskowane i ominięte.
To Pan Jezus pokaże nam czy w dobrym kierunku idziemy, czy dobrze wybraliśmy. Wyznacznikiem jest pokój, który od Niego otrzymaliśmy i którego obecność jesteśmy w stanie odnotować. W zwykłej codzienności, kiedy to spadają na nas wydarzenia w każdym momencie, jakże wielkim darem jest ów pokój. Z jednym warunkiem, że jest to pokój Chrystusowy, a to nie oznacza za wszelką cenę (bo byłby to raczej święty spokój, a jak wiele robimy dla tego, świętego spokoju to nie ma co mówić!).

Wszędzie u siebie

Pozostanie w domu, do którego się wejdzie. Istota dzisiejszej refleksji: codzienność, w której jestem zanurzony jest właśnie tym domem. Tutaj właśnie Pan Jezus zaprasza mnie do pozostanie i bycia, i trwania. Do jedzenia i picia tego, co się w nim znajduje, a czasami są to gorzkie łzy bezsilności, porażki, niezrozumienia. Właśnie tu, w tym domu, w tym mieście, zaproszeni jesteśmy do uzdrawiania chorych, którzy tam są, chorych serc, chorych osób, chorych sytuacji, chorych relacji.
To zachęca nas do wypełniania misji i powtarzania: Każde spotkanie z Panem Jezusem na modlitwie, każde wychodzenie z Jego misją, każde wsłuchanie się w Jego, jakże konkretne rady przybliża do człowieka, do świata, do mnie Boże Królestwo.
Patrząc na nas, na nasze zadania wyznaczone nam i przyjęte przez nas jako dar i zadanie, dostrzec możemy, iż mniej więcej wiemy, co należy czynić. Tłumacząc na nasz język możemy powiedzieć, że Pan Jezus chce, abyśmy do naszych serc, domów, rodzin, społeczeństwa nieśli orędzie miłości i miłosierdzia. Byśmy czynili to w naszej szarej, zwykłej codzienności przez dobre słowo, uśmiech, gest dobra. Wiemy, że aby to wypełnić trzeba równowagi między pracą i wypoczynkiem, trwaniem przy Bogu i byciem w relacji z innymi, że trzeba być zdrowym i o to zdrowie dbać.

Wiemy czy nie wiemy?

Wiemy, ale czemu za tym nie idziemy? Czyż nie wynika to z faktu, że nie wierzymy, że możemy dojść do zdrowej, roztropnej równowagi? A może pośpiech świata tak nas pochłonął, że powtarzamy: Trzeba się spieszyć, trzeba już-natychmiast-teraz.
Jednak dostrzegam i inną możliwość. Być może świadomość głoszenia owego przybliżyło się do was królestwo Boże jest bardzo słaba. A głosimy każdym naszym słowem, gestem, czynem. Co więcej, każdą myślą, która rodzi się w naszej głowie i sercu! Nie musimy głosić. Jesteśmy zaproszeni! A czynić to mamy w codzienności jak św. Paweł, jak św. Łukasz! W szarej, zwykłej, zwyczajnej codzienności!
Jak Maryja, która doskonale wie, co to życie człowieka! Prośmy Matkę codziennych spraw, aby wstawiała się za nami u Jej Syna i wyprosiła nam łaskę bycia dobrymi uczniami Chrystusa, którzy w Bogu składają całą ufność i idą tam, gdzie On posyła, którzy w swoich domach i miastach powtarzają świadectwem życia, że przybliżyło się królestwo Boże.

o. Robert Więcek SJ



OGŁOSZENIA PARAFIALNE

XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA
16.10.2011 – Dzień Jana Pawła II
1. Dzisiaj przypada 33 rocznica wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. W sobotę 22 października po raz pierwszy będziemy obchodzić liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II. O 6:30 rano odprawimy Mszę dziękczynną za dobro otrzymane przez ręce Papieża Polaka.
2. W październiku odmawiamy wspólnie różaniec w niedziele o godz. 8:45, w tygodniu o 18:30.
3. W listopadzie będziemy odmawiać różaniec za zmarłych. Również w ich intencji będą odprawiane Msze w środy i piątki o 19:00 oraz w Dzień Zaduszny o 20:30. Czytelnie wypełnione kartki wypominkowe można oddawać w kancelarii do 6 listopada.
4. Dziś spotkanie Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej po Mszy o 8:00.
5. Dziś nie ma zajęć w ramach katechezy niedzielnej.
6. We wtorek o 19:00 nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Kartki z prośbami i podziękowaniami można składać w kancelarii.
7. Młodzież gimnazjalną zapraszamy na pielgrzymkę do Agia Theodora, która odbędzie się w piątek 28 października. Zapisy u siostry Haliny (tel. 698.0512.130).
8. Ks. Petros Hong organizuje frondistiria dla dzieci chodzących do greckich szkół. Według potrzeby można zapisać dziecko na zajęcia uzupełniające z matematyki, informatyki, plastyki, języka greckiego współczesnego i klasycznego, języka angielskiego i francuskiego. Zajęcia odbywają się w budynku KEO w soboty od 10:00 do 13:00, koszt 5 euro na miesiąc (tel. 698.6754.333).
9. Punkt udzielania porad prawnych został przeniesiony do sąsiedniej sali przy Alkiviadou 25. Z porad można korzystać we wtorki i soboty od 18:00 do 20:00 (tel. 699.4098.567).
10. Na prośbę dwóch ubogich rodzin poszukujemy wózka dla niemowlęcia i wózka dla dziecka trzyletniego (tel. 694.582.1168).
11. Zachęcamy do włączenia się w akcję honorowego krwiodawstwa, która odbywa się dziś od 10:00 do 14:00 w budynku KEO. Od ostatniej akcji krew, którą dysponuje Caritas, trafiła do kilkunastu Polaków.

MEDYTACJA BIBLIJNA NA 29 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

Na Boży obraz

Medytacja biblijna na 29 niedzielę zwykłą
Tekst ewangelii: Mt 22,15-21


Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową! Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: Czyj jest ten obraz i napis? Odpowiedzieli: Cezara. Wówczas rzekł do nich: Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

Obrzydliwość

Dzieje się na naszych oczach rzecz nad wszechmiar obrzydliwa. Nie ma w tym spotkaniu żadnego poszukiwania prawdy. Wszystko robi się po to, aby pochwycić Pana Jezusa w mowie, a w konsekwencji skazać na śmierć. Bo obojętnie co odpowie i tak zostanie potępiony i skazany (albo przez okupanta albo przez swoich). Dokąd może posunąć się złość człowieka? Ale czy nie możemy powiedzieć, że tu w grę w chodzi coś diabelskiego? Niestety, ze smutkiem odkrywamy i to dosyć często, że i nasze życie jest dotknięte takim trądem.
Po kolei. Faryzeusze znają odpowiedź na postawione pytanie. Płacą podatki bez zmrużenia okiem, choć pod nosem mruczą. Wcale to im nie przeszkadza w oddawaniu na swój sposób chwały Bogu. Prowokują do przyjęcia skrajnego radykalizmu, który krok po kroku do unicestwienia prowadzi. To jest sztuczne pytanie, które tak naprawdę wskazuje na nieuporządkowanie ich serc. O umysły się nie martwmy, bo są wyrachowane i zimną logiką śmierci przeniknięte. Stawiają tak pytanie, by odpowiadający, wg ich mniemania, nie miał szans na danie wymigującej odpowiedzi czyli aby się zaplątał, pogrążył w otchłani, stracił popularność, nie umiał wybrnąć z sytuacji. Ileż tego jest obecnego w życiu społecznym? A ileż za drzwiami naszych domów?
Obrzydliwym, strasznym i nieludzkim jest wychwalanie w żywe oczy i trzymanie sztyletu, by jak tylko osoba chwalona się odwróci wbić go w serce. Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką… odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. Aż ciarki po plecach przechodzą.

Boga jesteśmy

Z Bogiem i w Bogu nie wpadniemy w tak zmyślnie i perfidnie zastawioną pułapkę złego ducha, bo zdajemy sobie sprawę, że w umyśle człowieka do końca nie może powstać tak diabelski plan. Pan Jezus rzeczywiście kocha prawdę i naucza drogi Bożej (szkoda, że faryzeusze jej nie przyjęli) i bardziej słucha Ojca niż ludzi (dlatego nie ogląda się na osobę ludzką). W tej relacji z Bogiem trwa i czerpie z niej światło do rozpoznawania tego rodzaju sytuacji i moc, aby umieć się w nich odnaleźć.
Faryzeusze chcą znać Jego opinię (jako jedną z wielu), a On daje odpowiedź konkretną na ich przewrotność. Bo kto jest blisko Boga wychwyci swym sercem ową przewrotność człowieczego umysłu. Umysł bez Boga wpada w sidła szatana. Umysł bez odniesienia do Boga jest podatny na manipulację i wszelkiego rodzaju zniewolenia, oczywiście mając przeświadczenie (nieustannie podtrzymywane i podsycane przez złego ducha), że panuje nad wszystkim.
Słyszymy odpowiedź wprost genialną w swej prostocie i oczywistości: Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

Jaki obraz i napis?

Jaki jest obraz i napis taki jest właściciel, przynależność. Trochę brutalniejszy opis we wspominaniu faktów, gdy znaczono niewolników, aby nie mogli uciec od swych panów.
W nas jest jeden obraz i napis: na obraz i podobieństwo Boże i na pewno nie w kategoriach niewolnictwa (relacja pan-niewolnik). Tu są kategorie dziecięctwa, relacji ojciec-syn, rodzic-dziecko. O tym nam przypomina Pan Jezus korzystając z przewrotności tych, którzy chcą Go zabić.
W tej perspektywie należy pamiętać o jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie o tym, że odpowiedź Pana nie jest na zasadzie Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Czasami być może da się upiec dwie pieczenie na ogniu, ale nie zawsze. Po to stajemy przed Bogiem na modlitwie, aby odpowiedź sobie, a raczej usłyszeć odpowiedź na pytanie o jak ewangelicznego oddawania Cezarowi tego, co do niego należy i Bogu to, co jest Boga. Wpatrywanie się w Niego uczy dziś, że nie ma sytuacji bez wyjścia. To wielka nadzieja!

                                                                                                                                              o. Robert Więcek SJ



OGŁOSZENIA PARAFIALNE

XXVIII NIEDZIELA ZWYKŁA
09.10.2011
 
1. W październiku odmawiamy wspólnie różaniec w niedziele o godz. 8:45, w tygodniu o 18:30.
2. Zapisanym na pielgrzymkę do Plaka Kerateas przypominamy, że autokar odjeżdża z ulicy Acharnon blisko kościoła dziś o godz. 14.00.
3. W środę obchodzimy liturgiczne wspomnienie bł. Jana Beyzyma SJ, Apostoła Madagaskaru. W kancelarii można kupić kalendarze jemu poświęcone, z których dochód będzie przeznaczony na pomoc misjom.
4. W czwartek o godz. 19:00 Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Jeśli to możliwe, warto wcześniej przystąpić do spowiedzi.
5. Spotkanie Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej w przyszłą niedzielę po Mszy o 9:00.
6. Za tydzień nie będzie katechezy niedzielnej.
7. Zachęcamy do udziału w akcji honorowego krwiodawstwa, która odbędzie się za tydzień od 10:00 do 14:00.
8. Zgodnie z tradycją w listopadzie będziemy odmawiać różaniec za zmarłych. Czytelnie wypełnione kartki wypominkowe można oddawać w kancelarii do 6 listopada.
9. Przypominamy, że w każdą sobotę odprawiana jest dodatkowa Msza św. o godz. 6:30 rano.
10. Są jeszcze wolne miejsca dla dzieci, które 16 października chciałyby pojechać na wycieczkę z siostrą Haliną (tel. 698.0512.130).
11. Gdyby ktoś chciał kupić różaniec, gazetkę parafialną lub Posłańca, zapraszamy do kancelarii.
12. Zapisy na kurs języka greckiego dla kobiet odbędą się w środę 12 X od 17:00 do 18:00 przy Alexandras 4 (tel. 210.822.7703). Zajęcia będą raz w tygodniu, bezpłatnie.

WSPOMNIENIA Z WAKACJI

MEDYTACJA BIBLIJNA NA 28 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

 

Uczestniczyć w uczcie

Medytacja biblijna na 28 niedzielę zwykłą

 

Tekst ewangelii: Mt 22,1-14

 

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy [ich], pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: Uczta wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Rzekł do niego: Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego? Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych.

 

Uczta weselna gotowa. Zaproszeni mogą przyjść na umówione spotkanie. Jakże wspaniała jest wschodnia grzeczność i gościnność. Rzekłbym wręcz w zachodnim pojęciu przesadna.

 

Nie, bo nie

 

Zdziecinnieliśmy! Jak małe dzieci się zachowujemy. Nie, bo nie i tyle. Zaproszeni nie chcieli przyjść. Po prostu nie chciało im się. Choć powodu za bardzo nie mieli. Wiedzieli o wiele wcześniej, a uczta u króla to ważna sprawa. Woleli iść na pole, choć zapewne robili to kilka razy w tygodniu i dziesiątki razy w ciągu roku. Poszli do swych interesów czyli tam, gdzie przebywają większość czasu. Jakże skoncentrowani na sobie! Pracoholicy! Przecież człowiek stworzony jest do nieskończoności. Nie może ograniczyć swego życia tylko do profesji.

Bo jeśli widnokrąg zawęży się do szparek oczu to przychodzi zlekceważenie innych wynikające z głupoty. Świat zaproszonych z ewangelii zamknął się do ich własnych spraw i to była cała ich przestrzeń życiowa. Kto się w niej nie mieścił to odrzucony był! Bo po co na ucztę weselną jak można na pole czy do kupiectwa? A po to, by się trochę oderwać, by nabrać zdrowego dystansu (koniecznego do właściwego uporządkowanie rzeczy i spraw). Przecież taka uczta nie odbywa się codziennie.

 

Chcę i taka jest moja decyzja

 

Mogę zapewnić, że zły duch nie atakuje tego, któremu się nie chce, który nic nie robi. On będzie atakował tego, kto chce coś zmienić w swym życiu! Czy tylko na deklaracjach poprzestajemy? Mówi św. Jan, że nie na pustych słowach i języku, ale na czynach i prawdzie budować należy (1J 3,18).

Tu trzeba podjąć ryzyko! Zostawić swoje. Trochę nie przejmować się. Bo nie chce mi się może stać się, niestety, mottem życia, dewizą codzienności, zabiciem święta na rzecz jednostajności. W tym powiedzeniu mieści się wspomniany wyżej pracoholizm, który staje się, tak samo jak lenistwo, chorobą naszych czasów.

 

Otwarte zaproszenie

 

Nie zmarnuje się to, co przygotowane. Zaproszeni okazali się niegodni, a dokładnie sami siebie uczynili niegodnymi tego spotkania. Zrezygnowali na własne życzenie. Niech też plują sobie w brodę.

Kto ucztuje? Ludzie z drogi, będący przy swoich obowiązkach, idących w swoich interesach. Chociaż zaskoczeni podejmują radość uczty. Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Oto współuczestnictwo, współbycie. Zrobili sobie przerwę w podróży, a jakże piękna i wspaniała to chwila!

Ważna chwila: zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie. Nikt nie jest wyłączony, na margines zepchnięty. Określenie złych i dobrych winno nas powalić na kolana. Nie nam sądzić, kto może, a kto nie może do Boga przychodzić. Uczta jest dla wszystkich.

 

To sam Pan jest Sędzią. I tu dosyć smutna scena: zauważył tam człowieka, nie ubranego w strój weselny. Ten jeszcze nie nabrał dystansu. Głową i sercem był gdzieindziej. Oto objaw niemoty, oniemiał, bo nie otworzył się nigdy na dar. Czyli można być na uczcie i w niej nie uczestniczyć.

 

o. Robert Więcek SJ